Wyjeżdżała ze stadionu, wjechała w bok jadącej toyoty (zdjęcia)

Dwa samochody osobowe zderzyły się wieczorem na jednej z ulic Lublina. Kierująca jednym z pojazdów, wjechała w bok drugiego. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 19 na al. Piłsudskiego w Lublinie. Na wysokości stadionu zderzyły się dwa samochody osobowe: kia i toyota. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierująca kią kobieta wyjeżdżała z drogi prowadzącej do stadionu. Wjechała w bok poruszającej się w kierunku centrum toyoty.

Podróżujące pojazdami osoby nie doznały obrażeń ciała. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia. Sprawczyni kolizji została ukarana mandatem karnym. Nie było większych utrudnień w ruchu.

(fot. lublin112)

Zobacz również

5 komentarzy

  1. Kolejna inteligentna….

  2. codziennie wymuszenie przez babę to już norma , tudentki wiejskie wróciły ?

  3. Trzeźwa? Trzeźwa. Czyli znaczy że ona już tak po prostu ma…

  4. Od kiedy zmieniła się kolejność procedowania, że napisano: „Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia. Sprawczyni kolizji została ukarana mandatem karnym” ?
    Myślę, że policjanci powinni najpierw ustalić okoliczności zdarzenia, a potem dopiero karać, albo o ukaranie wnioskować do jakiejkolwiek wysokości sądu…

Pozostaw odpowiedź Rudy Anuluj pisanie odpowiedzi

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

Uroczyste poświęcenie wozu bojowego w Żabnie
Zaproszenie na terenowe akcje poboru krwi
W najbliższą sobotę w Muzeum Wsi Lubelskiej odbędzie się „Potańcówka”
Klimat mazurskich jezior w Opolu Lubelskim, czyli impreza „Szanty i ryby”
Żniwowanie w skansenie: W lnianych strojach i z kosami w dłoniach ruszą do pracy