Poszła do kantoru w Lublinie, potem przeżyła chwile grozy

Nasza Czytelniczka przeżyła wczoraj po południu chwile grozy po tym, jak wyszła z kantoru przy ul. Peowiaków w Lublinie. Najpierw była śledzona, a potem została zaatakowana przez mężczyznę o ciemnej karnacji, który chciał wybić szybę w jej aucie i ukraść torebkę z gotówką. Sprawą zajmują się policjanci z V Komisariatu Policji w Lublinie.