690 680 960

Podał się za klienta banku, zmienił dane dostępowe i przelał z konta 150 tys. złotych

Oszust podał dane osobowe pracownikowi banku i poprosił o zmianę danych dostępowych do konta. To dało mu możliwość wyprowadzenia z konta 150 tys. złotych za pomocą przelewu.

27 komentarzy

  1. co to za bank ma takie procedury bezpieczeństwa? jakaś kasa oszczędnościowa w Pcimiu Dolnym?

    • Ten uprzejmy pracownik banku z pewnością już na zasiłku. Żaden bank nie ma takich procedur – zostały złamane na infolinii.

  2. Banki zazwyczaj pytają o nazwisko panieńskie matki czy inne dane których nie ma w dowodzie, więc co to procedury banku zawiodły i bank powinien za to zapłacić.

    • Jeśli złodziej wcześniej zrobił risercz i poznał odpowiedzi na pytania o dane osobowe (a wiedział że jest duża kwota na koncie więc musiał znać osobę), to wiele danych podał prawidłowo.

    • Żaden bank nie powinien zmieniać danych ani dostępu do konta bez wizyty klienta w oddziale i weryfikacji dowodu osobistego ze zrobionym przez nich skanem. I to dokładnie, bo dane dowodu mogą być sklonowane do zdjęcia innej osoby…
      Jako wieloletni pracownik sektora bankowego odpowiedzialnego za procedury onboardingu i weryfikacji klienta jestem przerażony brakiem profesjonalizmu! To po stronie banku nigdy nie powinno mieć miejsca!

      • Przecież ten opis jest tak lakoniczny, że na bank tak nie było… News jak z Pudelka.

  3. Pracownik albo nierozgarniety albo w zmowie. Skad gosc znal login? Nr telefonu czy konta?
    Pozatym skad wiedzial ze na koncie jest co przelewac?

    • Niedawno usuwałem stary (nieużywany przeze mnie) numer telefonu komórkowego przez internet. Żeby tego dokonać musiałem podać kod z karty kodów jednorazowych następnie dzień/dwa później zadzwonił do mnie pracownik banku. Na wstępie poinformował mnie w jakiej sprawie dzwoni i zadał mi pytanie o nazwisko panieńskie matki… I żadna wizyta w oddziale nie była potrzebna.

    • Ponadto dziwnym trafem limity dzienne i miesieczne byly tak wysoko ustawione… wątpie w tą historie

  4. Złodziej to jak zwykle osoba znajoma a może i znajomy pracownika banku .Nazwisko panieńskie zdobyć to żaden problem jak mamy do czynienia z kimś znajomym. Jakoś złodzieje dobrze wiedzą w kogo celować…

  5. Wszystkie numery telefonów są zarejestrowane, banki powinny mieć dostęp do odpytania bazy podając numer telefonu, imię i nazwisko w odpowiedzi uzyskując „właściciel”/”nie właściciel” i gdy to nie jest numer tej osoby zmiana tylko w banku za okazaniem dokumentu tożsamości lub jakaś full autoryzacja typu 10 pytań ile pieniędzy jest na koncie, lokaty, kredyty, karty debetowe/kredytowe i ich wykorzystywanie a nie tylko imię panieńskie matki.

    • bez przesady z tym dostępem banku do wszystkiego to raz a dwa- czy nie mogę korzystać z telefonu czyjegoś ?

      • no właśnie o to chodzi, że nie możesz. w przypadkach tak wrażliwych jak dostęp do konta konieczna jest wizyta w banku. a dzwonienie w takiej sprawie z innego numeru niż ten kontaktowy-przypisany do konta, już samo w sobie jest bardzo poważnym alertem. żądanie zmiany dostępu z takiego numeru zwykle jest zgłaszane do kierownika oddziału, który próbuje się skontaktować z klientem na znany w banku telefon.
        jeśli w banku siedział ktoś równie ogarnięty jak Ty, to nic dziwnego, że pieniądze zniknęły…

        • I tak powinno być, jeśli z innego numeru to alert i nadzwyczajne procedury a nie ot tak zmiana numeru.

  6. A cóż to za bank, podajcie nazwę!

  7. Ciekawe skąd miał dane ?? Może z poczty polskiej ??

  8. ewieentnie sprawcą jest pracownik banku ew. z kolegą

  9. Głos rozsądku

    Bank w tym przypadku powinien odpowiadać za współudział w wyprowadzeniu pieniędzy z konta klienta.

  10. Być może miał „dane” od swoje konkubiny… a tak serio jeśli nie zmieni się prawo… za takie „udane ” transakcje” powinien odpowiadać bank..jeśli nie on to… pracownik, którego jest podpis… pozdrawiam nieudanych hejterów.;)

Kursy walut

  • USD 4.2928zł 0.29%
  • GBP 5.2571zł -0.51%
  • EUR 4.692zł -0.34%
  • CHF 4.7023zł -0.26%

Polub nas