Czwartek, 18 kwietnia 202418/04/2024
690 680 960
690 680 960

Mail od czytelnika: Problematyczne skrzyżowania na ul. Bursztynowej i ul. Ametystowej. Co chwilę słychać klakson

Nasz czytelnik w przesłanej do redakcji wiadomości zwraca uwagę na problem „skrzyżowań równorzędnych” w obszarze ul. Bursztynowej i Ametystowej w Lublinie. Zaznacza, że wiele miejsc oznaczono jako skrzyżowania, a tak naprawdę w świetle przepisów nimi nie są.

40 komentarzy

  1. wystarczy ul. Bursztynową zrobić z pierwszeństwem i po problemie, mieszkam na tym osiedlu i czasem jak patrzę co ludzie tam wyrabiają, to zastanawiam się kto im wydał prawo jazdy. to są podstawy ruchu drogowego, a sporo osób nie wie co to za znak „żółty trójkąt z krzyżykiem”…

    • Jeżeli zrobimy ul. Bursztynową z pierwszenstwem to stanie się osiedlową autostradą i tylko spowalniacze będą nas ograniczać a jak czasami widzę to przed skrzyżowaniami Kierowcy zwalniają a na spowalniaczach to już niekoniecznie zwłaszcza właściciele aut służbowych.

  2. popieram. Oznakowanie spowodowało większy chaos. Kompletny jest brak logiki i konsekwencji. Dla niedzielnych kierowców byłyby lepsze znaki Ustąp pierwszeństwa, bo obecne zmuszają wielu do myślenia – co jak widać – z marnym skutkiem.

  3. Prawo jest tak skonstruowane, że jako uczestnicy ruchu drogowego mamy się stosować m.in. do znaków pionowych i poziomych. Jeżeli jakieś skrzyżowanie czy dojazd jest oznakowane nawet w sposób bezsensowny i tak należy to respektować, jeżeli nie ma znaków w ogóle to stosujemy regułę prawej ręki i tyle. Rzadko bywam w tych okolicach, ale przypuszczam, że wspomniane dźwięki klaksonów są wynikiem nieuwagi innych kierowców, a dokładniej nie dostosowania się do znaków.

    • Chyba nie czytałeś z uwagą. Właśnie uwzględniając regułę prawej ręki w przypadku Bursztynowej dochodzi do nieporozumień, bo w myśl przepisów wyjazdy z parkingów nie są drogami równorzędnymi, a większość wyjeżdżąjących np. spod szkoły podstawowej uzurpuje sobie pierwszeństwo przejazdu nawet wbrew znakom.

      • Aaron Fleischman

        Jeśli ktoś nie odróżnia ulicy od dojazdu do posesji, to powinien stracić PJ.

      • Zaraz zaraz, przed wyjazdem spod szkoły jest nasz znak „X” więc nie masz racji; fakt, że w tym miejscu (wyjazd z parkingu) nie powinno go być nie powoduje, że jadący ma go zignorować. To, że jest za mało widoczny. Niemniej jednak pierwszeństwa należy ustąpić tym wyjeżdżającym z tego „P”.

        • To że znak X stoi przed wyjazdem z parkingu, to nie ma żadnego znaczenia, bo wyjazd z parkingu nie jest skrzyżowaniem, więc znak X odnosi się do najbliższego skrzyżowania. Tak samo jak masz znak zakaz parkowania, to obowiązuje od tego miejsca do najbliższego skrzyżowania (lub do znaku odwołania zakazu), a nie do najbliższego wyjazdu z posesji. Nie można sobie arbitralnie postawić znaku „oto skrzyżowanie” przez wyjazdem z parkingu i udawać że wszystko jest ok.

  4. Ludzie to jest osiedle i po to zostało tak oznaczenie wprowadzone aby nie jeździć jak szalony bo co chwila była by jakaś stłuczka albo więcej i dopiero wtedy osiedle by zablokowało !!!

    • a za ktorymś razem jakaś sierota przywali Ci w auto bo uzna że to ona ma pierwszeństwo

    • Co chwilę 'śpiący policjant’, naprawdę uważasz, że da się tam poszaleć?

      • Zdziwił byś sie mieszkam tam 27 lat i sporo rzeczy widziałem, pamietam czasy kiedy od szkoly do stoktotku ciągnęły sie łąki a bursztynow w tamtym miejsu byla szutrówka. Poza tym wyobraź sobie wyjazd z tych ” ulic podporządkowanych” gdyby bursztybowa byla główna od poczatku do konca koło godziny 6-9 i 15-17

    • człowieku o czym ty mówisz? Jest ustawa prawo o ruchu drogowym i oznakowanie musi być zgodne z tym aktem i kropka, a nie wyjazd z parkingu sklepowego, na którym dodatkowo stoi szlaban jest drogą i należy ustąpić pierwszeństwo. To również wyjazd z parkingu kościelnego spełnia ten sam status co parking szkolny czy sklepowy. Bo Maciej wyjeżdżający traktorem z obornikiem ze swojej posesji również ma pierwszeństwo!!!

  5. W podlinkowanych przypadkach są to skrzyżowania, jednak tylko z drogą po lewej stronie: ulica Bursztynowa prosto i ulica z lewej strony, a z prawej (w pierwszym przypadku, przy szkole, jeżeli nie ma powyżej 20 m do bramy) wyjazd z którego następuje włączenie do ruchu. Tak więc jadąc Bursztynową w kierunku takim jak na podlinkowanych widokach, mamy pierwszeństwo, jadąc w kierunku przeciwnym ustępujemy jadącym z prawej strony. Tak by wynikało z przepisów, natomiast interpretacja kierujących, jak też i Policji byłaby prawdopodobnie inna, bo prawdopodobnie intencja stawiającego to oznakowanie też była inna. Myślę, że to dobre miejsce na znalezienie sponsora na naprawę skorodowanych błotników 😉

    • Może jest tam 20m do bramy ? Mierzył ktoś?

    • Zasada 20 metrów nie obowiązuje przy dojazdach przy posesji, a przy drogach które z nieutwardzonych stały się utwardzonymi tuż przed skrzyżowaniem.

  6. I tak się kończy stawianie znaków wszędzie, gdzie jest tylko byle pretekst do ich postawienia. Zwłaszcza w sytuacji, gdy tych znaków kompletnie nie widać (bo np. stoją za przylegającym do ulicy parkingiem). Nie ma znaku – ustępujesz temu z prawej i po problemie. Co z tego, że wyjeżdża z parkingu? Ustąpienie temu wyjeżdżającemu z parkingu czasu nie zajmie. Po co komplikować prostą zasadę poszukiwaniem nastu wyjątków i zastrzeżeń?
    Gdyby zrobić Bursztynową ulicą z pierwszeństwem to dopiero by się działo. Bursztynowa korkuje się przez wąskie gardło w postaci wyjazdu z osiedla, a nie przez równorzędność skrzyżowań.

  7. Jak koncert życzeń, to ja poproszę A-7 tutaj:
    https://www.google.pl/maps/@51.2502584,22.553713,3a,63.2y,198.76h,84.61t/data=!3m6!1e1!3m4!1sYrQIObYTn2bsvB_lVv9fTw!2e0!7i13312!8i6656
    Wyjeżdżający z instytucji na Spokojnej potrafią zablokować pół miasta, bo „mają pierwszeństwo”…

  8. wyjazd ze stokrotki nie podlega znakowi o skrzyżowaniu równorzędnym z ulicą Ametystową, bo znak ten dotyczy wyjazdu z ulicy spomiędzy bloków (od strony torów). Zatem jeśli ktoś wyjeżdża z parkingu stokrotki to ustępuje pojazdom jadącym ulicą Ametystową z obu kierunków. Podobnie jest z wyjazdem ze szkoły: tam też znak dotyczy uliczki wyjeżdżającej spomiędzy bloków (od strony torów).

  9. Na tych podanych skrzyżowaniach jest jeden ważny szczegół znak informujący o tym ze to jest parking czy to przy stokrotce czy przy szkole ,jest przed skrzyzowaniem a nie na samym skrzyżowaniu. Dopiero za znakiem parking jest znak skrzyżowanie rownorzędne wiec wydaje mi się ze wszystko jest tu oki

  10. Mieszkam przy ul. Bursztynowej od lat i znam problem doskonale a kloksonu używam tutaj często żeby nauczyć Innych że źle jeżdżą zanim doprowadzą do tragedii. Zgadzam się z Autorem oznakowanie jest conajmniej dziwne i trzeba się przyzwyczaić że musimy ustepować pierwszeństwa wyjezdzajacym z parkingu szkolnego czy sklepowego bo Ktoś nazwał to skrzyżowaniem równorzędnym i tak to oznaczył. Logika mówi żeby zrobić ul. Bursztynową i dalej ul. Ametystową jako główne ulice z pierwszenstwem przejazdu gdyż tworzą niemalże prosta linie ale myślę że to kiepski pomysł gdyż wówczas stałaby się pseudo autostradą na osiedlu jednak uważam tak jak Autor stwierdził że nie każdy wyjazd łączący się z tymi ulicami powinien być skrzyżowaniem równożędnym i to powinno zostać sprawdzone i poprawione przez uprawnione Osoby. Jak juz Ktoś stwierdził ulica w godzinach szczytu korkuje się poprzez wąskie gardło na wyjeździe – widziałem korek zaczynający sie od stacji paliw Lukoil przy ul. Jana Pawła II ciągnący się przez ul. Filaretów do ronda przy Aldiku i dalej przez calą ul. Bursztynową sięgając ul. Ametystowej. Rozwiązaniem tego a przynajmniej dużym usprawnieniem byłoby dokończenie drugiej nitki drogi nad wąwozem tak żeby ul. Filaretów od Lukoila do końca w kierunku lasu była dwupasmowką tj miała po dwa pasy w każdym kierunku tak jak jest przez pozostałą część ul. Filaretów. Natomiast na ul. Bursztynowej napewno zlikwidowalbym większość spowalniaczy których jest około 10 bo ulica i tak jest wystarczajaco nie równa i zniszczona zwłaszcza od strony Aldika. Rozumiem te przy szkole ale pozostałe są zbędne skoro co kilkadziesiąt metrów mamy równorzędne skrzyzowania które i tak nie pozwalają się rozpędzić. Jednak napewno nie likwidowalbym skrzyżowań równorzędnych na korzyść żadnej z ulic żeby nikt nam się tutaj nie ropedzal za bardzo a wszystkim Kierowcom radzę zwracac uwagę na znaki gdyż nie każda wieksza ulica prowadząca na wprost jest ulicą z pierwszenstwem przejazdu.

Z kraju