Zaprószenie ognia mogło być przyczyną tragicznego pożaru w Lublinie. Jedna z ofiar mieszkała w garażu

98

Są już wstępne ustalenia mogące wskazywać na przyczynę dzisiejszego tragicznego pożaru, w którym zginęło dwóch mężczyzn. Jeden z nich mieszkał w garażu od kilku lat.

 

Kilka godzin trwały oględziny miejsca tragicznego w skutkach pożaru na lubelskim Kośminku. Prokurator, policjanci a także technicy zabezpieczali pozostawione na miejscu ślady, mogące wyjaśnić przyczyny pojawienia się ognia. Potwierdziły się również podejrzenia strażaków, że garaż był przystosowany do celów mieszkalnych.

Jak ustaliliśmy, kilka lat temu wprowadził się tam bezdomny mężczyzna, który odwiedzany był przez licznych kolegów. Kilkumetrowe pomieszczenie wyposażył w łóżko, niezbędne sprzęty domowe a także piec typu „koza”, którym ogrzewał wnętrze w zimowe dni. To właśnie ta prowizoryczna instalacja grzewcza wskazywana jest, jako źródło pożaru. Najprawdopodobniej w wyniku zaprószenia ognia zajęły się licznie zgromadzone w środku łatwopalne przedmioty.

Szczelnie zamknięty garaż szybko wypełnił dym, co mogło sprawić, że obaj znajdujący się tam mężczyźni stracili przytomność i nie mogli się wydostać na zewnątrz. Decyzją prokuratora oba ciała zabezpieczono celem wykonania sekcji zwłok. Jej wyniki pozwolą na określenie szczegółowej przyczyny śmierci obu mężczyzn.

Przypomnijmy, pożar w kompleksie garaży przy ul. Elektrycznej został zauważony w czwartek około godziny 5:20. Strażacy otrzymali informację, iż w pomieszczeniu może ktoś przebywać. Jednak dostanie się do wewnątrz nie było łatwe, gdyż garaż był zaryglowany od środka. Kiedy w końcu wyłamane zostały drzwi, wewnątrz znaleziono dwóch mężczyzn. Pomimo udzielania im pierwszej pomocy, życia obu poszkodowanych nie udało się uratować. Ofiary były w wieku około 50 lat.
28946859_1691878697559641_1077718796_o

IMG_20180322_062411

IMG_20180322_062409

IMG_20180322_062357
2018-03-22 23:13:01
(fot. lublin112.pl, PSP Lublin)