Włamali się do Biedronki, żeby ukraść bankomat, plan się nie powiódł. Jeden ze sprawców zatrzymany

111

Pół roku lubelscy policjanci tropili sprawców włamania do sklepu Biedronka w Lublinie. Jednym z nich okazał się mieszkaniec Warszawy. Zatrzymano go przy pomocy antyterrorystów.

 

Lubelscy policjanci, przy udziale antyterrorystów, wkroczyli do jednego z mieszkań na terenie Warszawy, gdzie znajdował się 55-letni mężczyzna. Od pół roku był on poszukiwany do sprawy usiłowania kradzieży bankomatu ze sklepu Biedronka w Lublinie. Zebrane dowody wskazują, że w grudniu ub. roku mężczyzna podjechał skradzionym dzień wcześniej dostawczym volkswagenem pod zlokalizowany przy ul. Sławinkowskiej market.

Kilka minut po godzinie 3 w nocy, po wyważeniu bocznych drzwi sprawcy dostali się do wnętrza sklepu, za pomocą doczepionej do haka linki wyrwali przytwierdzony do podłogi bankomat i wyciągnęli go na zewnątrz. Nie udało im się jednak dostać do zgromadzonej w urządzeniu gotówki. Najprawdopodobniej spłoszył ich alarm, który się uruchomił. Za pomocą długiej tyczki starali się go jeszcze unieruchomić, w końcu postanowili uciec.

Policjanci podczas penetracji okolicy, kilka kilometrów dalej odnaleźli porzuconego busa. Zebrane zarówno w sklepie, jak też w pojeździe ślady pozwoliły wytypować jednego ze sprawców. Udało się to pomimo wysiłków przestępców, którzy próbowali zatrzeć dokładnie ślady działania i zmylić tropy funkcjonariuszy. Jednak doświadczenie policyjnych techników sprawiło, że zabezpieczony został kompletny materiał dowodowy.

Zatrzymany przez kryminalnych oraz funkcjonariuszy z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Lublinie 55-letni mieszkaniec Warszawy, został przewieziony do Lublina. Trafił już przed oblicze prokuratora, gdzie usłyszał zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem oraz krótkotrwałego użycia pojazdu. Mężczyzna był już wcześniej notowany m.in. za włamania. Dziś został doprowadzony do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztu. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Trwa też ustalanie, z kim mężczyzna współpracował.

55

(fot. lublin112, policja)
2018-05-24 17:54:35