Wjechał w radiowóz, zginęła policjantka. Mężczyzna trafił do aresztu

66

Prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie środowego wypadku jaki miał miejsce w Łopienniku. Kierowca, który staranował radiowóz trafił do policyjnego aresztu.

 

Prokuratura Okręgowa w Zamościu wszczęła śledztwo w sprawie środowego wypadku, jaki miał miejsce na drodze krajowej nr 17 w Łopienniku Nadrzecznym. Po trwających wiele godzin czynnościach prowadzonych na miejscu zdarzenia potwierdziło się, że kierujący renault laguna 31-letni mieszkaniec gminy Fajsławice wyprzedzał poruszające się przed nim pojazdy.

Na końcu lewego pasa jezdni, stał oznakowany radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi. W środku siedziała dwójka funkcjonariuszy: 32-latka oraz jej 37-letni kolega. Prowadzili czynności związane z innym zdarzeniem drogowym, do którego doszło wcześniej w tym miejscu. Wypełniali akurat dokumentację, kiery w tył policyjnego opla z impetem uderzył renault. Jego kierowca najprawdopodobniej chciał się zmieścić pomiędzy radiowozem a wyprzedzanym pojazdem.

Siła uderzenia była tak duża, że policyjne auto obróciło się i zatrzymało na przeciwnym pasie. Tam w radiowóz uderzył jeszcze opel zafira. Policjanci odnieśli ciężkie obrażenia ciała i zostali przetransportowani do szpitala. Trafiła tam też osoba jadąca oplem zafirą. Pomimo reanimacji, nie udało się uratować życia funkcjonariuszki. Jej kolega jest w poważnym stanie, lecz jego życiu nic nie zagraża. Wciąż pozostaje w szpitalu.

Badanie alkomatem wykazało, że kierowca renaulta był trzeźwy. Pobrano od niego krew do badań na zawartość środków odurzających. Decyzją prokuratora został osadzony w policyjnym areszcie. Śledczy kompletują dokumentację związaną z wypadkiem i niebawem przedstawią mężczyźnie zarzuty. Wiadomo już, że przyczyną śmierci policjantki, były rozległe rany głowy. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi do 8 lat pozbawienia wolności oraz odebranie prawa jazdy.

(fot. policja)
2017-10-20 00:14:41