Walka z dopalaczami: Na razie sanepid górą. Sklep został zamknięty

null
Walka lubelskiego sanepidu z właścicielami lubelskiego sklepu w którym sprzedawano dopalacze przynosi efekty. Sklep został zamknięty.

Sanepid w asyście policji po raz kolejny wkroczył do sklepu przy ulicy Furmańskiej w Lublinie. Jednak tym razem nie skończyło się na konfiskacie nielegalnego towaru. Podczas kontroli znów znaleziono kilkanaście opakowań „Cząstki Boga”. Jako że próby skontaktowania się z właścicielem nie przynosiły skutku, dodatkowo nie odpowiadał on na pisma oraz decyzje sanepidu urzędnicy zadecydowali o natychmiastowym zamknięciu placówki handlowej.

Ponieważ jedyną osobą ze strony właściciela była pracownica sklepu, więc odczytano jej postanowienie o zakazie dalszego handlu i natychmiastowym zakazie handlu. Została ona wyproszona a lokal zamknięty i zaplombowany. Z kolei na właściciela zostanie nałożona grzywna. Może ona wynieść nawet milion złotych.

Przez ostatni miesiąc inspektorzy sanepidu nawet kilka razy w tygodniu dokonywali kontroli w tym miejscu. Za każdym razem znajdowano przeznaczone do sprzedaży specyfiki zwane dopalaczami. Pomimo tego sklep wciąż funkcjonował, dlatego też tym razem podjęte zostały bardziej zdecydowane kroki. Teraz służby będą kontrolować czy sklep z powrotem nie rozpocznie dalszej działalności.

(fot. archiwum)
2014-01-10 17:45:00