Ul. Nowy Świat: Dziura w jezdni. Korki w szczycie (foto)

Kierowcy mają już dosyć wahadła na ul. Nowy Świat. Codziennie trzeba tu spędzić w korku kilkadziesiąt minut.

Kierowcy nie cieszyli się zbyt długo nową nawierzchnią na ul. Nowy Świat. Upragniony, gładki asfalt został kilka dni po zakończeniu lania nowej warstwy, rozkopany z powodu…awarii wodociągowej. Na ulicę wjechał ciężki sprzęt i rozkopał nawierzchnię. Początkowo prace były prowadzone do późnych godzin wieczornych. W pośpiechu i pod presją pracownicy uwinęli się z awarią w kilka dni. Teraz od kolejnych kilku nie można doczekać się zalania asfaltem wykopanej przez nich dziury.

Codziennie w korku trzeba odstać w tym rejonie kilkadziesiąt minut. W popołudniowym szczycie sznur aut sięga ul. Kunickiego. Poranny szczyt powoduje to samo od drugiej strony, korek stoi po stację Orlen. Kierowcy są tą sytuacją mocno podirytowani. Pytają jak to możliwe, że prace rozpoczęte od wymiany instalacji sanitarnej pod ul. Nowy Świat i instalacji wodociągowej, ponawia się po położeniu nowej nawierzchni.

Teraz po zakończeniu prac kierowcy nadal czekają aż drogowcy zaleją dziurę w jedni. Kolejny dzień nic się nie dzieje, nikt nie pracuje w miejscu wykopu. Auta przepuszczane są wahadłowo.

-Nasz cierpliwość już się kończy i proszę powiedzieć kto za to zapłaci? – pyta kierowca jednej z taksówek. Codziennie jeżdżę tędy i założę się, że w ciągu tygodnia spaliłem więcej paliwa przez tą awarię.

Przez usterkę wodociągową wody zabrakło w budynkach z numerami 37, 39, 41, 40A, 40B, oraz 42. Teraz sytuacja wróciła do normy. Woda jest w budynkach. Do normy jednak nie wraca ruch na wyremontowanej ulicy.