Ul. Nadbystrzycka: Honda potrąciła pieszą na przejściu. Kobieta zmarła w szpitalu AKTUALIZACJA

Dzisiaj wieczorem w Lublinie doszło do potrącenia na przejściu dla pieszych. Dzięki długiej reanimacji udało się uratować poszkodowaną.

 

Do wypadku doszło we wtorek około godziny 17:30 na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. Samochód osobowy potrącił tam pieszą. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, piesza przechodziła przez przejście na wysokości stadniny. Kobieta pokonała dwa pasy ruchu w stronę ul. Jana Pawła II, następnie jeden pas jezdni prowadzący w kierunku centrum i kiedy zbliżała się do końca przejścia, została potrącona przez osobową hondę.

Siłą uderzenia była tak duża, że piesza spadła kilka metrów dalej. Świadkowie powiadomili o wszystkim służby ratunkowe. Po trwającej około 20 minut reanimacji, którą prowadziła m.in. jedna z policjantek, kobietę przetransportowano do szpitala. Jak nam przekazano, jej stan jest bardzo ciężki, ma liczne złamania i wiele urazów. Kierujący hondą 21-letni mężczyzna był trzeźwy.

Nie są jeszcze znane dokładne okoliczności wypadku. Z zeznań części ze świadków wynika, że kobieta przebiegała przez jezdnię. Na miejscu czynności prowadzą lubelscy policjanci. Zablokowany jest pracy pas jezdni w kierunku centrum.

AKTUALIZACJA 19:45

Jak nas poinformowano, pomimo wysiłków lekarzy, pieszej nie udało się uratować. Zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń ciała.




(fot. lublin112)
2014-11-25 19:02:22

64 komentarze

  1. Honda szybsza niz wyglada.

  2. No mądrale komentujący dzisiejszy wypadek na Nadbystrzyckiej, co teraz powiecie?

    • strach przechodzic nawet przez przejscie bo nikt nie zna dnia ani godziny kiedy ktos bedzie zapieprzal honda czy innym jakis zapewne malolat i nie zachowa ostroznosci w [pblizu przejscia, kiedy te tepe tluki se wbija w ten pusty leb ze trzeba uste[ywac pieszym heh

      • No pogoda kiepska, słaba widoczność i brak wyobraźni… Ale z drugiej strony trzeba też spojrzeć, że Pani prawdopodobnie przebiegała, to jest przejście a nie przebieg dla pieszych.

      • kiedy te tępe tłuki zrozumieją że nie zawsze jeśli pieszy widzi samochód to kierowca też go widzi i zatrzyma samochód w miejscu bo MUSI, BO PIESZY MA PIERSZEŃSTWO.

    • To samo co wcześniej… wejście (lub jak ponoć w tym wypadku wbiegnięcie) na pasy nie sprawi, że przepis kodeksu drogowego w magiczny sposób zatrzyma w miejscu wszystkie jadące samochody. Trzeba myśleć, uważać i mieć wyobraźnię, a nie pakować się bez ceregieli na przejście „bo ja mam pierwszeństwo”. Dziękuję dobranoc.

      • 10/10 dziękuję

      • Piesza schodziła już z przejścia! Kierowca zabił ją jak już kończyła przechodzić…

        • „kończyła przechodzić” i dlatego samochód jest zniszczony po lewej stronie a nie po prawej…
          jak nie masz pojęcia to najlepiej się nie odzywaj i nie osmieszaj się

          • ” Kobieta pokonała dwa pasy ruchu w stronę ul. Jana Pawła II, następnie jeden pas jezdni prowadzący w kierunku centrum i kiedy zbliżała się do końca przejścia, została potrącona przez osobową hondę.”

      • Jakie wbiegnięcie starszej osoby ? Schodziła powoli z przejścia

        • Myślisz że staruszki nie potrafią biegać? Był wypadek na Diamentowej, bo takowa pani nie zerkając w żadną stronę po prostu weszła na przejście. Kiedy samochody zaczęły hamować i trąbić, aby jej nie potrącić, uciekła jak nastolatka! DOSŁOWNIE! Niejeden młodzieniec nie mógł by jej dogonić. Jej się nic nie stało, bo UCIEKŁA, a kierowcy mieli pełne ręce roboty, gdyż przez tą kobietę doszło do zderzenia. Była na tyle bezczelna, że zanim zdążyli zjechać na bok, aby nie zastawiać pasów, starsza kobiecina, jak gdyby nigdy nic wsiadła do pierwszego lepszego autobusu. Po prostu uciekła, zanim kierowcy zdążyli bezpiecznie przestawić swoje auta.

    • A co mamy powiedzieć?
      Nie to samo przejście, okoliczności też inne.
      A gnojek z Hondy jest jedynym, który może teraz coś powiedzieć, bo piesza nie przeżyła kontaktu z jego bolidem.
      Teraz będzie zapewne argumentował, że starsza osoba mu żwawo wtargnęła (przez 1,5 pasa ruchu) przed maskę.

      Ale takie rzeczy przechodzą tylko jak masz biegłego broniącego policjanta-mordercy (sprawa biegłego z niedawnego wypadku w Wólce) albo w postaci byłego komendanta Pasiecznego (tak ładnie wyglądającego w reklamach „10 mniej”), broniącego uciekającego z miejsca wypadku dyplomaty. Wtedy rzeczywiście dochodzi do „wtargnięcia” wolno poruszających się osób przed bardzo szybko poruszające się pojazdy.

    • ja być obca krajowca, ale znać polska prawo i obyczaje

      Szkoda tego młodego, natomiast z całą świadomością, że rodzina przejściobiegaczki umie czytać i z braku innych zajęć będzie chcieć z tej umiejętności skorzystać, piszę, że nastąpiła selekcja wśród zwolenników hinduskich bóstw.
      Widocznie takich polska Bozia nie toleruje.

    • Wszyscy „znawcy” już wiedzą kto jest winny temu wypadkowi, pomimo tego, że nie było ich na miejscu. Osądzają kierowcę tylko dlatego, że jest młody. Natomiast ja byłem na miejscu i byli świadkowie, którzy twierdzili, że kierowca wcale nie jechał szybko a kobieta -pomimo wieku- zachowywała się dziwnie na poboczu poczym wbiegła na ulice – tak twierdził jeden z świadków. Ale najlepiej jest oceniać sytuację i wydawać wyroki po przeczytaniu trzech akapitów w internecie. Gratuluje wszystkim mądrym ludziom którzy oceniają „debili”. Przestańcie patrzeć w lustro i napiszcie coś konkretnego lub zamilknijcie albowiem milczenie jest cnotą

  3. znowu na tym przejsciu??
    cos niebezpieczne to przejscie
    ludzie uważajcie wiecej ze jeden puści to nie znaczy ze na drugim pasie baran Cie przepuści
    pamietajcie mieć ograniczone zaufanie do innych uczestników ruchu drogowego
    poszkodowanej życze dlugiego zycia i szybkiego powrotu do zdrowia
    na tym samym przejsciu w tamtym roku koleżanke tez potrącił samochód nazczęscie zyje a pasażerowie autobusu nie dawali jej szans taki miała lot

  4. Chodzi mi o ten wcześnniejszy artykuł na 112 z wypadku przy Politechnice

  5. Dwie sprawy
    Niektórzy kierowcy są debilami – nie wiedzą, co to droga hamowania, czas reakcji, prawidłowy odstęp między pojazdami. Nie wiedzą też, czym jest ograniczona widoczność na drodze i prędkość dostosowana do warunków atmosferycznych.
    Niektórzy piesi są debilami – nie rozumieją, że samochód nie zatrzymuje się w miejscu. Że przebiegając przez ulicę stwarzają dla siebie zagrożenie. Nie pojmują też, że po ciemku, w deszczu, często są niewidoczni w ogóle lub widoczni w ostatniej chwili. Nie rozglądają się przed wejściem na ulicę i/lub są głusi (słuchawki w uszach).
    Dopóki obie „strony” nie zmądrzeją, będzie jak jest. I specjalnie piszę „niektórzy”, bo nie można wszystkich oceniać jedną miarą.

    • Właśnie to jest największym problemem. Przepisy, przepisami, ale z drugiej strony – fizyki nie oszukasz. Lepiej pomimo pierwszeństwa zaczekać chwilę, nawet dać krok do tyłu, niż być poobijanym, lub martwym. Niestety większość pieszych najwyraźniej nie uważa tak – od dawna dziwi mnie to, że jest tak dużo osób, które wchodzą, na przejście i nawet nie zerkną na bok, jak wygląda sytuacja na jezdni. Jakby miało tam panować jakieś pole siłowe, które zapewnia im nietykalność. Niestety tak nie jest, o czym co chwila, ktoś się przykro przekonuje.
      Za chwilę ktoś napisze, że bronię kierowców-piratów, może to i tak wygląda, ale nie to jest moją intencją. Oczywiście spora rzesza kierowców, to cymbały, które nigdy nie powinny prowadzić niczego o napędzie silnikowym, a niektórzy nawet rowerów. Jednak prawda jest taka, że z kolei większość pieszych, nie potrafi się zachować w ruchu i chyba nie zdają sobie sprawy z tego ile ryzykują.

      • NO w końcu jakiś mądry komentarz, brawo! Ludzie mamy mózgi więc myślmy – głównie o własnym bezpieczeństwie a nie o prawach jakie nam przysługują, bo zawsze trzeba mieć na uwadze że ktoś tych praw nie zna lub ma je w dupie – kierowca że nie uważa a piesi że przekonani są o nietykalności na przejściu i przestają zachowywać ostrożnoość – ale przypominam ze oni także są uczestnikami ruchu i nikt ich z zasady ograniczonego zaufania nie zwolnił

  6. honda szybsza od mozgu łebka za kierownica.

  7. ile on jechał że się zatrzymał 20 metrów za przejściem ? dzisiaj rano ślisko było nie wiem jak wieczorem

  8. oj przykro, bardzo przykro miałam nadzieję, że ją poskładają jeszcze 5 minut temu.
    wyrazy współczucia dla rodziny bo cóż teraz z naszej paplaniny jak i tak nic się nie zmienia w Lublinie. Może uczulajmy dorosłe dzieci, rodziców czy dziadków przed wyjściem z domu, żeby bidy sobie i komuś nie narobili.

  9. To jakaś plaga. I dalej niektórzy będą twierdzili, że to wina pieszej? Może biedna staruszka nagle wbiegła na pasy? Nie, ona schodziła już z jezdni! Młody gniewny w „sportowym” aucie zabił ją na pasach! Co teraz powie Jej dzieciom i wnukom? Jakie teraz będą miały święta? Szkoda słów, i tak pewnie go uniewinnią jak kierowcę golfa który zabił studentkę na Zana…

    • Przestań gadać o młodym, gniewnym w sportowym aucie, tylko czasem pomyśl. Kilka godzin temu jeździłem w nocy, lekka mgła, mokro, nic nie widać, jadąc 20 km/h samochód nie wyhamuje przed przejściem jeśli pieszy wtargnie, bo w nocy zauważy się go jakieś 5 metrów przed maską, a zwłaszcza na osiedlowych uliczkach, jeśli wyjdzie zza samochodu.

      Też wchodzisz na przejście na 2 pasmowej drodze w nocy jak jest mokro jeśli dość blisko jest samochód? Życzę powodzenia w dalszym życiu.

  10. Zarówno piesi jak i kierowcy muszą pamiętać że obowiązuje zasada ograniczonego zaufania jednych do drugich. Ostrożność, spojrzenie w lewo i w prawo, dzisiaj to zupełnie nie obowiązuje. To jak obecnie piesi się zachowują jest karygodne. Słuchawki na uszach, samrtfon przed oczami a ostrożność w dupie. I takie mogą być skutki jak dzisiejszego i wczorajszego wypadku

  11. Kolejny debil za kierownica zabija pieszego. Zaraz znowu będzie że wbiegła wzrost pod koła samochodu co oczywiście potwierdzi jakiś biegły znawca.
    A tak przy okazji czy może ktoś wie jak sie potoczyła ta sprawa śmiertelnego potrącenia tej dziewczynki na Jana Pawła na wysokości Lidla przez innego debila z bmw? Ciekawy jestem czy skazali gnoja czy tatuś posmarowal komu trzeba?

    • Na wysokości Lidla nie powinno być przejścia, jest kilka metrów dalej – bezpieczne ze światłami. Jak ktoś przechodzi przez przejście nie patrząc się na samochody, to takie są efekty. Pomijam już, że było mokro i ciemno. Kamery coś nagrały, więc może za jakiś czas coś się wyjaśni w tej sprawie.

      • Wox – przepraszam, ale mam pytanie. Jesteś głupi, czy udajesz??

        Jeśli są dwa pasy ruchu i na jednym zatrzymuje się samochód, pieszy przechodzi (nawet już jest na końcu drugiego pasa) i zostaje potrącony przez samochód, który przelatuje przez o przejście ze sporą prędkością, to wina po stronie pieszego? Jeśli na jednym z pasów stoi auto i przepuszcza pieszego, to dla drugiego jest ściana – koniec kropka. Nie masz prawa wjechać na przejście.
        Wyprzedzanie na przejściach w Lublinie jest normą. Tak samo jak przejeżdżanie na czerwonym, niezatrzymywanie się do zera na strzałce (tak, tak – czerwone + strzałka to ‚full stop’).

        Co do Twojego drugiego wpisu. Jaka była wczoraj widoczność?? Widziałeś kiedyś mgłę, która ograniczała widoczność do 5, czy 10m? Nie broń debili, którzy zabijają ludzi na przejściu. Gdyby to był ktoś z Twojej rodziny – też byś powiedział to samo? Chyba faktycznie moje pytanie z pierwszego akapitu jest na miejscu…

        I jeszcze informacja dla innych – droga hamowania to nie to samo, co droga zatrzymania.

        • Żyj sobie dalej z nadzieją, że dla tego drugiego jest „ściana”. Przez takie durne myślenie właśnie giną ludzie!
          Nie zależnie czy ktoś się zatrzyma, zawsze patrzę się czy ktoś nie jedzie szybciej z jednej czy drugiej strony. Nawet jak ktoś przepuszcza mnie na 2 pasmówce, to zawsze sprawdzam czy mogę kontynuować przechodzenie. Jak więcej osób będzie myśleć, że pieszy ma pierwszeństwo, to tylko więcej osób będzie ginąć.
          Owszem, według prawa pieszy ma pierwszeństwo, ale jak nie pomyśli to już nie będzie miał szans się obronić. Ja jednak wolę drugą opcję – zatrzymać się na przejściu, delikatnie cofnąć, dobiec te 2 metry (jak widzę, że ktoś się zbliża i może nie wyhamować przy moim standardowym tempie) czy poczekać dłużej przed przejściem w zależności od sytuacji by tylko uniknąć niebezpiecznej sytuacji. Jak przechodzę to zawsze patrzę się na ulicę w jakiej odległości są inne pojazdy. To takie trudne? Owszem, trudne, bo większość pieszych ma gdzieś swoje życie i nic ich nie interesuje, nawet głowy o 10 stopni nie odwrócą wchodząc na przejście i idąc po nim.
          Poza tym nigdy nie wiesz co się przytrafi kierującemu, jeśli ktoś dostanie zawału chwilę przed przejściem? Pieszy, który będzie obserwował ulicę – przeżyje, drugi jak widać wyżej nie. Nic mu wtedy nie pomoże pierwszeństwo.
          Tak poza tym, jeżdżąc samochodem kilka razy w tygodniu mam sytuacje, w których różni uczestnicy ruchu wymuszają pierwszeństwo, a to samochód wyjedzie z bocznej uliczki prosto przed maskę, a to pieszy postanowi sobie przejść, słuchając muzyki i nie rozglądając się w ogóle. Nie raz zdarza się, że ktoś się nie zatrzyma na stop czy na czerwonych światłach i przejedzie. Takich sytuacji na codzień jest masę i tylko dzięki mojemu odpowiedniemu zachowaniu, nigdy nikt mi nie uszkodził samochodu. I co z tego, że miałem pierwszeństwo? Rozbity samochód to nic przyjemnego. Niestety trzeba myśleć za innych, ale nie każdy to robi.
          Życzę powodzenia w dalszym życiu i przedstawienia przed sądem swojej racji pierwszeństwa …pewnie przez rodzinę.

        • …gdyby to był ktoś z mojej rodziny – tak, stwierdziłbym, że jest debilem i samobójcą! Pieszy w nocy, ubrany na czarno widzi samochody z wielu metrów w przeciwieństwie do samochodu. Pieszy ma większą możliwość reakcji w przeciwieństwie do samochodu. Jak ktoś nie chce żyć – wbiega prosto pod samochód czy nie przyśpiesza tempa jak ma samochód 3 metry obok nóg np. na 2 pasmówce w nocy i deszczu… to po prostu debil nie zależnie czy to rodzina czy nie.
          Bardzo często powtarzam i nauczam wszystkich w rodzinie od wielu lat, wcześniej robili to moi rodzice jak należy postępować jak się jest pieszym i każdy wypracował sobie odpowiednie zachowania. Niestety u wielu pieszych tego nie widzę. Często przytaczam właśnie takie wypadki, żeby bardziej uświadomić, że to nie pieszy ma pierwszeństwo, tylko ten co przeżyje i wystarczy odrobinę pomyśleć i obserwować otoczenie. W pozostałych przypadkach – selekcja naturalna.

        • Nie chce tu nikogo winić, ale na tej ulicy sytuacja jest o tyle dziwna że tam nie ma sznura samochodów – przejedzie 3..5 samochodów i jest przez dłuższą chwilę pusto. Nie lepiej poczekać 10 sek. aż wszyscy pojadą niż na siłę pakować się na przejście bo przecież zebra daje nietykalność?

  12. Szkoda kobiety, ale jak pomyślę ile osób zginie jeśli nasi rządzący zmienią przepisy i pozwolą pieszym wchodzić na przejście bo samochód ma się zatrzymać, to ręce mi opadają.

    • Na pewno mniej będzie ginąć, szczególnie jak paru debili za kierownicą ukażą przykładnie kilkunastoletnimi wyrokami. Pieszy chce przejść – masz obowiązek zatrzymać się i przepuścić. Tak ma być zmienione. Czy masz z tym problem? Z zatrzymaniem się przed znakiem stop albo przejazdem kolejowym również?

      • Popieram, mądre słowa. To na kierowcy ciąży główna odpowiedzialność za auto. To on zna drogę hamowania swojej maszyny, warunki atmosferyczne, stan techniczny drogi i samochodu. Jadąc ulicą widzi oznakowane przejścia, wie że na nich zawsze może pojawić się pieszy. I co? Zwalnia? Nic z tego sobie nie robi, wychodzi z niego cham i prostak. Największym problemem, jest to, że zazwyczaj kierowcy nic się nie stanie, a pieszy ginie zabity na pasach. Media nie informują ilu z tych zabójców siedzi za kratami, a może taka właśnie informacja ostudziłaby co niektórych kierowców.

        Jaką karę dostał kierowca golfa, który zabił studentkę na Zana?
        Jaką karę dostał kierowca BMW, który zabił dziewczynkę przy Lidlu?
        A pani z hondy, która zabiła panią w Świdniku?
        A śmiertelny wypadek na pasach przy Carefourze?
        Policjant zabijający studentkę w Wólce?

        Ile jeszcze będzie takich niepotrzebnych śmierci?

  13. czy wy zrozumieliście artykuł, starsza osoba nie ma motorka w dupie – pokonanie przejścia zajmuje jej najpewniej ponad 5 sekund, patrząc na drogę hamowania to gość jechał ponad 60 km/h nawet uwzględniając mokry asfalt.
    Z prostych szacunków to samochód w chwili kiedy babcia wchodziła na przejście był może nawet 100 m od przejścia.
    Gdzie was ku#[email protected] wychowali że uważacie się za władców asfaltu, a piesi powinni wystrzegać się waszego królestwa.
    odnoszę wrażenie że pieszy powinien przykładać ucho do krawężnika sprawdzając czy gdzieś z oddali nie zbliża się król szos.
    Gówniarz miał dużo czasu i doskonałe warunki żeby zobaczyć i zareagować …. więc opcje są dwie albo rozmawiał przez kom. / pisał sms-a / bawił się wypasionym radiem lub po prostu zachował się jak pan i władca chcący skarcić pieszego który ośmielił się wtargnąć do jego królestwa czyli nie zwalniać, a wręcz przyspieszyć dając pieszemu do zrozumienia żeby spier%[email protected]ł. Ostatnio bardzo modne zjawisko – przebieraj szybciej girami bo ucałujesz moją maskę. W zeszłym tygodniu na koncertowej człowiek pożegnał się z siatką zakupów kiedy musiał opuścić przejście szybciej niżby chciał bo z oddali szybko nadjechał Pan i władca ( ten zeznał z kolei że pieszy rzucił mu siatką w szybę). Tutaj niestety babcia nie złoży zeznań ze swoją wersją wydarzeń….

  14. Niezależnie od winy, oświetlenie tego przejścia oraz dwóch przy politechnice to skandal. Ktoś kto wie będzie ostrożniejszy, reszta mniej plus złe warunki na drodze i tragedia gotowa.

  15. Właśnie OŚWIETLENIE !!! przy takiej pogodzie bardzo ważne , po 16 jest już ciemno i pieszy ubrany na czarno, sami wiecie. Co z tego, że na Nadbystrzyckej przy Politechnice jest dobre oświetlenie jak przy samym przejściu dla pieszych jest go brak !!!! i tylko w tym miejscu brakuje żarówki , w czym problem żeby ją zmienić i poprawić widoczność. Zgadzam się z przedmówcami musimy myśleć my- kierowcy i piesi .Jeszcze taka sytuacja z życia, zblizam się do przejścia dla pieszych a panie około sześdziesiątki, z impetem bez rozglądania się wchodzą na przejście , jedna z nich w ostatniej chwili mówi Wanda !!!! czekaj samochód, a ona oburzona odpowiada: przecież ja mam pierszeństwo !!!!!

    • ja być obca krajowca, ale znać polska prawo i obyczaje

      Wando z ostatniego zdania komentarza Stokrotki – jak będziesz tak uważać, długo nie pożyjesz.

      • W nawiązaniu do tzw. pierwszeństwa pieszego na przejściu. Warto znać prawo. Zachęcam do lektury poniżej. Poza tym, nic nie zwalnia nas wszystkich od myślenia. Jeśli ktoś uważa, że kierowca hondy powinien zauważyć tę kobietę wchodzącą na przejście po drugiej stronie dwupasmówki, to się grubo myli. Jeśli natomiast wyglądało to tak, że przebiegała ona przez przejście, gdy on nadjeżdżał, miał małe szanse, żeby ją w odpowiednim czasie zauważyć i wyhamować. Gdyby piesza (teoretycznie) po przejściu pierwszych dwóch pasów zastosowała zasadę „w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo” nie biegłaby i wstrzymała się przed przejściem, widząc nadjeżdżający samochód.

        1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku – z pobocza.
        2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.
        3. Pieszych na chodnikach obowiązuje ruch prawostronny.
        4. Pieszy powinien przekraczać drogę jedynie w miejscach do tego wyznaczonych tj. na przejściach dla pieszych. Jeżeli na drodze znajduje się przejście nadziemne lub podziemne dla pieszych, pieszy jest zobowiązany skorzystać z niego. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest zobowiązany do zachowania ostrożności.
        5. Przekraczanie drogi na przejściach bez sygnalizacji świetlnej odbywa się według następujących zasad:
        zatrzymanie na skraju chodnika,
        spojrzenie w lewo,
        spojrzenie w prawo,
        ponowne spojrzenie w lewo,
        rozpoczęcie przechodzenie przez jezdnię – gdy droga wolna,
        ponowne spojrzenie w prawo na środku jezdni, by upewnić się czy nie nadjeżdża pojazd i równym krokiem przejście dalej.
        6. Jeżeli przejście dla pieszych wyposażone jest w sygnalizację świetlną, to po otrzymaniu sygnału zielonego piesi równym krokiem przechodzą przez jezdnię, gdy światło zielone pulsuje, oznacza to, że zaraz pojawi się światło czerwone i należy szybko opuścić przejście. Gdy świeci się sygnał czerwony, nie wolno wchodzić na przejście.
        Sygnał świetlny jest często wyposażony w sygnał dźwiękowy dla osób niedowidzących i niewidomych.
        7. Nie wolno przebiegać przez jezdnię ani zwalniać kroku lub zatrzymywać się podczas przechodzenia przez jezdnię.
        8. Pieszemu nie wolno spacerować po torowiskach.
        9. Pieszemu nie wolno pokonywać barierek oddzielających ruch pieszy od ruchu pojazdów.
        10. Dziecko w wieku do 15 lat, poruszające się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym, jest obowiązane używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu.
        Pieszy także ma obowiązek zachować ostrożność – odsyłamy do linku
        http://kodeks-drogowy.org/ruch-drogowy/ruch-pieszych

  16. 2 przejścia na Kunickiego obok Orlenu – to dopiero jest wyzwanie dla kierowców, żeby cokolwiek zobaczyli. Tam pieszy teleportuje się nagle nie wiadomo skąd i jest na środku przejścia. Do tego skręt w lewo w ulicę obok Orlenu przy samym przejściu dla pieszych – majstrsztyk.

    • Chodzi Tobie o przejścia przy Kraszewskiego i Matejki?
      Jakoś nigdy mi się pieszy nie „teleportował” tam. A mieszkam nieopodal i jeżdżę tamtędy codziennie. Może dlatego, że w przeciwieństwie do wielu kierowców widząc przejście zachowuje się przepisowo – zwalniam i zachowuję szczególną ostrożność.
      A skręt w Kraszewskiego w lewo też problematyczny nie jest – czasami trzeba po prostu dłużej poczekać- gorzej jest ze skrętem w lewo z Kraszewskiego w Kunickiego (w kierunku Dywizjonu 303) – to dopiero wyzwanie czasami.

  17. Byłam świadkiem wypadku i przestańcie pisać o winie kierowcy i nie wymyślajcie sobie bajek „jak to było”. kobieta ubrana na czarno(ok 60 lat) wbiegła nam przed samochody i uwierzcie ze nie było jej widać!! możne myślała ze zdąży. nie było możliwości zatrzymania się! wiec skoro nikt nie wie jak było naprawdę niech nie spekuluje.
    Zarówno piesi powinni uważać tak samo i kierowcy. Ostrożnej jazdy!

  18. Wczoraj jeździłem w tych godzinach po mieście i naprawdę g**** było widać. Mokro, wszystko się błyszczy, wszędzie jakieś światła reklamy lampy, na bocznych szybach krople deszczu jeszcze pogarszają widoczność, natężenie ruchu duże.Trzeba strasznie uważać na pieszych a jeszcze przecież trzeba się skupiać na innych samochodach bo ich kierowcom też nie można ufać. Tyle tu teraz czytam o takich wypadkach z pieszymi, że jak dojeżdżam do przejścia to się normalnie boję, że kogoś nie zauważę i mi wlezie. Moim zdaniem to na pieszych, nawet na przejściu, powinien spoczywać obowiązek ustąpienia pierwszeństwa samochodom. Pieszy ma znacznie lepszą możliwość obserwacji samochodów niż kierowca pieszego. Pieszemu dużo łatwiej zauważyć auto, które ma światła warczy jest sporych rozmiarów. Nie wymaga to od pieszego jakiegoś specjalnego skupienia, jest zwyczajnie łatwo zauważyć samochód. Dokładnie odwrotnie jest z dostrzeżeniem pieszego przez kierowcę. Jak kierowca ma go widzieć na ciemnej ulicy, w ciemnym ubraniu, kiedy jest oślepiany przez światła innych samochodów a swoją uwagę musi skupiać jednocześnie jeszcze na innych rzeczach.

    Dlatego jestem przeciwnikiem wprowadzania pierwszeństwa dla pieszych. Myślę że to spowoduje jeszcze wzrost liczby zdarzeń na przejściach.

    A teraz znowu za szybą mgła. Lepiej żeby znikła przed zmierzchem

    • Zgadzam się z Noname w 100%, chyba lepiej poczekać chwilkę i przejść bezpiecznie. Pieszy na przejściu ma pierwszeństwo , ale co mu po tym , jak w zetknięciu z jadącym autem nie ma szans.

    • w takim razie wytłumacz mi fenomen małej wypadkowości z udziałem pieszych na zachodzie (Niemcy i Holandia) gdzie pierwszeństwo ma mniejszy przed większym (pieszy > rower > skutery i jednoślady > samochody > ciężarówki…
      mieszkałem tam i uwierz mi że też wyłażą na przejścia – jeszcze ciekawiej jest w Holandii w tzw przestrzeniach współdzielonego ruchu gdzie nie ma określonych granic dla ulicy, chodników, nie ma przejść ani sygnalizacji tam piesi łażą już wszędzie i we wszystkich kierunkach podobnie jak rowerzyści – a kierowcy, no cóż mają utrudnione życia ale uważają i wypadków nie ma od lat… no przepraszam ostatnio pisali o trzech zdarzeniach z udziałem …kierowców z Polski… no ale zapewne powinni zmienić prawo żeby Polakowi było łatwiej ignorować otaczający go świat

    • i oczywiście cały czas jeździłeś z przepisową prędkością 50km/h. Zapewne tak samo, jak sprawca wypadku.

      • Oczywiście cały czas „chodzisz” z przepisową prędkością, nigdy nie przechodzisz w miejscach niedozwolonych, tylko idziesz do następnego przejścia, nawet na osiedlowych uliczkach. Głupio to brzmi? Tak samo działa w drugą stronę. Co się czepiasz kierowców, dużo osób jeździ zgodnie z przepisami.
        Jakbym tak wieczorem czy koło 16 jak już się robi ciemnawo, pada deszcz i jest lekka mgła jechał wraz z innymi uczestnikami ruchu z przepisową prędkością przez taką Narutowicza obok Politechniki Lubelskiej, to jednego dnia by było z 50 takich artykułów. To, że ktoś kogoś zabije, nie oznacza, że jechał za szybko. Okoliczności zbada Policja.

      • nie mówię że jeździłem zgodnie z przepisami ale jeździłem wolniej przystosowując się do innych użytkowników ruchu, zresztą podobnie jak w Norwegii gdzie na początku transitem wyprzedzałem ferrari / porshe i inne bryki za miliony … ;p z czasem przyszło opamiętanie że robię z siebie idiotę jako jedyny jadąc na 50 o 20 km więcej 🙂

  19. Przecież nikt nie każe nikomu jechać 50km/h. Jak idioto nie widzisz to zwolnij.

  20. Kazimierz Wichura

    brawo redakcjo po raz kolejny rejestracja cenzurka a naklejka na szybie brak

    • obiektywny niezwyczajny ale fajny...

      Wichura chyba u Ciebie w głowie. Jeżeli jesteś taki cwany to podaj te numery, gdyż z tego co wiedze, to z tej naklejki nic się nie da przeczytać.

      • Kazimierz Wichura

        Panie zwyczajny niefajny weź się pan wybierz do okulisty a przy okazji do lekarza rodzinnego po skierowanie do… Nic nie muszę podawać bo najzwyczajniej w świecie można sobie powiększyć i gotowe.

    • I co w związku z naklejką? Ustaliłeś kierowcę czy właściciela auta?

  21. codziennie widzę tych baranów z LKS LKR LOP pędzą jak by na autostradzie byli

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.7876zł -0.52%
    • GBP 4.8468zł -0.45%
    • EUR 4.295zł -0.05%
    • CHF 3.7608zł -0.54%

    Polub nas

    Materiały wideo

    Tak budowali Maszt Niepodległości. Zobacz timelapse z prac na rondzie im. Romana Dmowskiego
    Lublin/Zamość. Obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości (wideo)
    Kolizja dwóch aut na ul. Głębokiej. Jednemu kierowcy się śpieszyło, drugi nie zachował ostrożności (wideo)
    Przejeżdżał rowerem po przejściu, potrącił go samochód. Zobacz moment wypadku (wideo)
    Było kilkudziesięciu kierowców dookoła, pomógł tylko jeden (wideo)

    Co? Gdzie? Kiedy?

    Wrak Atak Lublin No 15. Impreza odbędzie się na nowym torze
    W dniach 13-15 listopada odbędą się Targi Energetyczne ENERGETICS i Wschodnie Dni Kooperacji (PROGRAM)
    Co robić w weekend w Lublinie? Sprawdź!
    Masz dość piwnej nudy? Odwiedź Lubelskie Targi Piw Rzemieślniczych (23-24 listopada)
    Konferencja i bezpłatne porady prawne dla poszkodowanych przez banki
    x

    Szanowny Czytelniku!

    Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych, dzięki czemu otrzymujesz:

    Lepszą jakość strony. Możemy dostosowywać treści pasujące do poszczególnych grup odbiorców.

    Reklam jest mniej i są bardziej dopasowane do Twoich potrzeb. Dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój, dzięki czemu nasz serwis nie wymaga opłat

    Twoje dane są u nas bezpieczne.Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

    Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie* przez ITLU sp z o.o. oraz naszych Partnerów, Twoich danych danych osobowych zapisanych w plikach cookies i im podobnych technologiach stosowanych w Serwisach przez ITLU sp. z o.o. i Partnerów w celu marketingowym, obejmującym analitykę w celach marketingowych oraz wyświetlanie spersonalizowanych ofert, reklam i innych usług.

    Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

    Informujemy także, że poprzez korzystanie z tego Serwisu bez zmiany ustawień Twojego oprogramowania/przeglądarki wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies i im podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam. Więcej przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

    Kto jest administratorem danych osobowych?

    Administratorem Twoich danych osobowych będziemy my, tj. spółka ITLU Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie oraz nasi Partnerzy (reklamodawcy).

    Szczegółowe informacje na temat celów przetwarzania

    Twoje dane uzyskane w naszych Serwisach za pomocą plików cookies i im podobnych technologii będziemy przetwarzać, w tym profilować:

    • w naszych celach marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam w naszych Serwisach i Internecie, w celach badań analitycznych w celach marketingowych, w celach dokonywania analiz i badania ruchu na stronach, w celu zapewnienia bezpieczeństwa naszych usług, w celu dochodzenia praw i roszczeń (podstawa: nasz prawnie uzasadniony interes),
    • w celach marketingowych naszych partnerów-reklamodawców, polegających na dopasowaniu treści i reklam w naszych Serwisach i Internecie, w celach badań analitycznych w celach marketingowych (podstawa: Twoja zgoda).

    Jeśli wyrazisz na to zgodę nasi Partnerzy będą przetwarzali, w tym też profilowali Twoje dane osobowe uzyskane w naszych Serwisach za pomocą plików cookies i im podobnych technologii w celach marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam w naszych Serwisach i Internecie a także badań analitycznych w tych celach.

    Więcej przeczytasz w Polityce Prywatności.

    Twoje prawa

    Jeśli wyraziłeś zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych możesz ją zawsze cofnąć.

    Przysługuje Ci też prawo dostępu do Twoich danych, prawo do ich sprostowania, usuwania, prawo do przenoszenia danych, wyrażenia sprzeciwu, prawo do ograniczenia przetwarzania. Przysługuje Ci także prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym będzie Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień przeczytasz tutaj.

    * Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: Twój adres IP, adres URL żądania, nazwa domeny, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z Serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu, dane zbierane w dziennikach serwera a także inne podobne informacje.