Trzy uczennice pobiły koleżankę na szkolnym korytarzu. Dwie z nich staną przed sądem

0721

Aktem oskarżenia wobec dwóch uczestniczek szkolnej bójki, prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie pobicia jednej z uczennic. Wszystko wydarzyło się na przerwie pomiędzy lekcjami, pod okiem kamer monitoringu.

 

Zakończyło się śledztwo w sprawie pobicia uczennicy Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 we Włodawie. W połowie lutego b.r. kobieta odbierająca swoją córkę po zajęciach lekcyjnych zwróciła uwagę, że posiada ona obrażenia ciała. 17-latka przyznała matce, że została pobita przez trzy koleżanki. Tego samego dnia nastolatka trafiła do lekarza a następnie sprawę zgłoszono w Komendzie Powiatowej Policji we Włodawie.

Funkcjonariusze po otrzymaniu dokumentacji medycznej rozpoczęli czynności w tej sprawie. Zabezpieczono też nagrania szkolnego monitoringu. Jak się okazało, całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez jedną z kamer. Na podstawie tego ustalono, że wszystko wydarzyło się na przerwie pomiędzy lekcjami. Początkowo w zajściu uczestniczyły dwie uczennice, po chwili przyłączyły się kolejne dwie.

Jak ustalono, pomiędzy nastolatkami był konflikt. Na korytarzu jedna z nich kopnęła 17-latkę, która jednak zareagowała w taki sam sposób. W wyniku tego została zaatakowana przez trzy koleżanki, które miały ją okładać pięściami po twarzy i całym ciele a także szarpać za włosy. Całość przerwali dopiero pracownicy szkoły.

Policjanci zatrzymali do sprawy dwie 18-latki i 17-latkę z Włodawy. Następnie cała dokumentacja została przekazana do Prokuratury Rejonowej we Włodawie. Po trwającym kilka miesięcy śledztwie, zostało ono zakończone sporządzeniem aktu oskarżenia.

Przed sądem odpowiedzą jednak tylko dwie uczestniczki zajścia. Te, które wykazały się największą agresją. 18-latka została oskarżona o pobicie zaś 17-latka o pobicie oraz o kierowanie wobec pokrzywdzonej gróźb karalnych. Trzecia z nastolatek, choć uczestniczyła w bójce, starała się powstrzymać swoje koleżanki, w tym odciągając jedną z nich od zaatakowanej. Dlatego też nie usłyszała zarzutów. Oskarżonym grozi do trzech lat pobawienia wolności.

(fot. archiwum)
2018-07-29 14:03:39