Skatowali na śmierć napotkanego mężczyznę. Trafili do aresztu

36

Nie dwóch, a trzech mężczyzn odpowie za brutalne pobicie mieszkańca Zamościa, który w wyniku doznanych obrażeń ciała, zmarł w szpitalu. Sprawcy są już w areszcie. Jeden z nich tłumaczył, że się nie spodziewał, iż pobity umrze.

 

Policjanci zatrzymali trzeciego mężczyznę, do sprawy brutalnego pobicia 45-letniego Jacka W. Po godzinie 1 w nocy z piątku na sobotę, przy ul. Gminnej w Zamościu znaleziono ciężko pobitego mężczyznę. Jak wstępnie ustalono, mieszkaniec Zamościa szedł wraz ze znajomymi. W pobliżu dworca autobusowego podeszło do nich trzech mężczyzn.

Wywiązała się pomiędzy nimi wymiana zdań, a po chwili, mężczyźni rzucili się na Jacka W. Bili pięściami po całym ciele, a leżącego już mężczyznę kopali. Po wszystkim sprawcy uciekli, zaś poszkodowany w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala. Pomimo wysiłków lekarzy, 45-latek zmarł w szpitalu. Policjanci rozpoczęli poszukiwania napastników. Początkowo było wiadomo tylko tyle, że ubrani byli w ciemne spodnie dresowe, a jeden z nich miał charakterystyczną kolorową kurtkę.

Funkcjonariuszom udało się zatrzymać najpierw dwóch mężczyzn, którzy mieli być zamieszani w sprawę pobicia. Teraz dołączył do nich trzeci. Są to 23-letni Bartłomiej C., 23-letni Sebastian M. i 35-letni Sebastian G., wszyscy mieszkają w Zamościu. Prokurator przedstawił im zarzut udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym. Tylko jeden z nich przyznał się do winy. Decyzją sądu, wszyscy trafili do aresztu. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

(fot. policja – zdjęcie ilustracyjne)
2018-05-24 19:25:49