Rusza rejestr pedofilów. Każdy będzie mógł sprawdzić, czy w pobliżu nie mieszka osoba skazana za gwałt na dziecku

50

Już niebawem każdy w kilka sekund będzie mógł sprawdzić, czy w pobliżu mieszka np. pedofil czy gwałciciel. Co więcej, w powstającym rejestrze znajdzie się również zdjęcie takiej osoby oraz dane dotyczące popełnionych przestępstw.

 

Oficjalnie z dniem 1 października ruszy rejestr sprawców przestępstw na tle seksualnym. Utworzono go na mocy ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym, którą to posłowie uchwalili w maju. Z założenia w rejestrze znajdą się dane osób skazanych za gwałt na osobie poniżej 15 roku życia, jak również za gwałt ze szczególnym okrucieństwem, przy czym w tym przypadku wiek ofiary nie gra roli. Dodatkowo na listę trafią osoby karane w przeszłości za przestępstwa na tle seksualnym, które po raz kolejny dopuszczą się tego typu czynu.

Rejestr będzie się składać z dwóch części, dostęp do pierwszej będą miały tylko uprawnione osoby, głównie policja i inne służby, z kolei do drugiej części wgląd będzie miał każdy. Na początek do bazy zastrzeżonej trafią dane około 800 osób, skazanych za gwałt na osobie poniżej 15 roku życia. Znajdzie się tam imię i nazwisko, adres zamieszkania, PESEL, zdjęcie a także aktualne miejsce pobytu. Z tej bazy skorzystają głównie policjanci, lecz także osoby dla których takie dane będą niezwykle ważne. Chodzi np. o to, by sprawdzić czy osoba starająca się o pracę z dziećmi, nie zataja niechlubnej przeszłości.

W drugiej części, dostępnej dla każdego, będzie można sprawdzić, czy np. w naszym sąsiedztwie nie mieszka osoba, która ma niebezpieczne skłonności. Pojawi się tam zdjęcie jak też informacja, za co dana osoba była skazana, oraz gdzie i kiedy dopuściła się zabronionego czynu. Do tego kiedy opuściła zakład karny czy też np. to, że właśnie ma przerwę w odbywaniu kary. Dane te będzie można wyszukiwać po nazwie miejscowości czy też po imieniu i nazwisku osoby skazanej. W tym przypadku, dane te nie pojawią się jednak od najbliższego miesiąca. Każda z osób, która będzie miała się znaleźć w rejestrze, zostanie o tym powiadomiona. Następnie sąd odczeka dwa miesiące na ewentualne odwołanie, przy czym jak zastrzeżono, musiałby nastąpić szczególnie uzasadniony przypadek, aby sąd uwzględnił taki wniosek.

Dodatkowo do rejestru sukcesywnie będą dodawane dane osób, wobec których będą zapadały prawomocne wyroki. Także z miesiąca na miesiąc baza danych będzie się rozrastać.

(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)
2017-09-22 21:27:55