Rozpoczęła się Letnia Akademia Filmowa w Zwierzyńcu

51

W piątek rozpoczęła się 18. Letnia Akademia Filmowa w Zwierzyńcu. W tym roku Akademia wchodzi w wiek dojrzały. To dobry moment by obejrzeć się wstecz oraz dokonać bilansu sukcesów i porażek. A także zastanowić się nad jej przyszłością. Jako urodzinowy tort, organizatorzy proponują specjalny filmowy cykl 18 mieć lat to nie grzech. Znajdą się w nim filmy poświęcone problemom rówieśników LAF, przekraczających ten symboliczny próg dorosłości.

 

Pokazom filmowym towarzyszą warsztaty, koncerty plenerowe i inne imprezy kulturalne. Tegoroczny program to szerokie urzeknie i zaskoczy widownię szerokim wachlarzem propozycji adresowanych do prawdziwych koneserów kina, zainteresowanych klasyką jak np. twórczość Andrzeja Wajdy, jak i młodym pokoleniem filmowym reprezentowanym przez Xaviera Dolana. Organizatorzy, czyli Stowarzyszenie Filmowe Cine’Europa, Polska Federacja Filmów Dyskusyjnych Klubów Filmowych, Filmoteka Narodowa Instytut Audiowizualny oraz ZOKIR, zaplanowali wiele bloków tematycznych, w których każdy powinien znaleźć coś interesującego dla siebie.

Andrzej Wajda – nowe terytoria to prezentacja filmów tego reżysera, zrealizowanych poza granicami kraju, które w większości nigdy nie były szeroko rozpowszechniane w Polsce. Kolejny blok to filmy w reżyserii Mia Hansen-Løve, która może uważać ubiegły rok za zwieńczenie dotychczasowej kariery, potwierdzone Srebrnym Niedźwiedziem za „Co przynosi przyszłość” na zeszłorocznym Berlinale. Ale w kinie nie pojawiła się wczoraj. Już wcześniej, jej poprzednie filmy zauważono na festiwalach w Cannes, Locarno, Chicago, Toronto czy San Sebastian. 18 mieć lat to nie grzech to z kolei filmy dedykowane szeroko rozumianej dojrzałości i problemom młodych ludzi, przekraczających ten symboliczny próg dorosłości.

Nie tylko Dolan. Termin kino kanadyjskie jest dalece nieprecyzyjny. W jego obrębie można wyróżnić co najmniej dwa nurty: kino anglojęzyczne ciążące ku amerykańskiej tradycji oraz francuskojęzyczne, produkowane w Quebeku, odwołujące się do europejskich wzorców filmowych. Rzut oka na twórców i ich filmy rodem z Quebeku pozwoli odkryć, że kino stamtąd dobrze promuje w świecie nie tylko jego najjaśniejsza gwiazda – Xavier Dolan. Jak hartował się terror. Przypadająca na ten rok setna rocznica rewolucji październikowej, to okazja do spojrzenia na wydarzenie, które wpłynęło na miniony XX wiek, z innej perspektywy niż ta utrwalona długoletnią, propagandową narracją. Żadnej rewolucji nie przeprowadza się w białych rękawiczkach. Ale tym razem fala terroru, jaka doprowadziła ją do zwycięstwa, została uruchomiona na niespotykaną dotąd skalę.

Nowa Fala pod Alpami. Pod koniec lat 60. pięciu szwajcarskich reżyserów utworzyło nieformalną grupę twórczą Le Groupe 5, której celem było ożywienie szwajcarskiej kinematografii. Idea wyrwania rodzimego kina z marazmu i wprowadzenia na europejskie salony, narodziła się w dużej mierze pod wpływem francuskiej Nowej Fali. Ale ambitni twórcy wybrali ją głównie za punkt wyjścia do stworzenia własnego kina autorskiego. I już wkrótce filmowy świat odkrył i docenił talenty Claude’a Goretty czy Alaina Tannera. Archeologia kina. Filmów powstaje na świecie coraz więcej, ich żywot staje się za to krótszy. Filmami, które zeszły z ekranów interesują się głównie historycy i maniacy kina. Jedne tytuły czas skazuje na szybkie przemijanie, innym daje jeszcze jedną szansę na drugie życie. Wygrzebane z czeluści archiwów filmowych odzyskują na moment swój blask. Czasem dopiero wtedy zostają docenione. Niektóre zyskują nawet status dzieł kultowych.

Festiwalowe remanenty Docs Against Gravity Film Festival, Festiwal Mediów Człowiek w zagrożeniu, Etiuda & Anima – te festiwale przedstawią podczas Letniej Akademii Filmowej swoje wizytówki. Z kolei Rekolekcje filmowe to poszukiwanie sacrum, sensu życia, wartości duchowych we współczesnym świecie. Wokół takich wyzwań krążą bohaterowie pokazywanych w tym cyklu filmów. Świat z jednej strony laicyzuje się, z drugiej zagraża mu religijny fanatyzm. Kościół coraz częściej staje się instytucją niż miejscem formatowania wiernych w duchu zasad wiary. W polskim obiektywie. Polscy filmowcy robią filmy o nas i otaczającym nas świecie. My, widzowie, próbujemy się w tych filmach przejrzeć, dostrzec problemy, którymi żyjemy na co dzień. Na sali kinowej dochodzi następnie do konfrontacji dwóch punktów widzenia. Ten moment jest zarazem zaproszeniem do rozmowy. Cinema Ukraina to zaś kino ukraińskie, które kojarzy się polskim kinomanom co najwyżej z zamierzchłą
klasyką: Dowżenką, Paradżanowem, Iljenką. Owszem, przez wiele lat było pogrążone w kryzysie, ale ostatnio można zaobserwować tam spore ożywienie. Międzynarodowy sukces Plemienia Mirosława Słaboszpickiego obudził nadzieję.
Na Ukrainie powstały kolejne filmy o dużym artystycznym potencjale.

Letnia Akademia Filmowa w Zwierzyńcu potrwa do 20 sierpnia.

(fot.LAF)
2017-08-12 14:28:27