Przez kilkanaście dni nie miał usług telekomunikacyjnych. W salonie obiecali rekompensatę, centrala Orange twierdzi inaczej

antenna-mast-605307_960_720

Nasz Czytelnik zaalarmował nas o swoim problemie z siecią Orange. Pomimo braku przez kilkanaście dni usług, sieć twierdzi, że nie ma on prawa do obniżenia rachunku.

 

Nasz Czytelnik Tomasz poinformował nas, że od 22 stycznia do 2 lutego nie mógł korzystać z usług telekomunikacyjnych w sieci Orange. Jak się okazało w rejonie ul. Tetmajera w Lublinie doszło do awarii nadajnika. Telefony były poza zasięgiem, zaś Internet działał sporadycznie. Na infolinii powiedziano panu Tomaszowi, że naprawa potrwa góra trzy dni. Przez kolejne pięć dni nic się nie polepszało. Wszystkie urządzenia działały w centrum miasta, jednak po powrocie do domu znowu były problemy.

Pan Tomasz kilka razy dzwonił do Orange, dostał SMS-a z przeprosinami za utrudnienia i fakturę za usługi w wysokości 100 %. Jak mówi nasz Czytelnik, poczuł się oszukany, ponieważ przez prawie dwa tygodnie nie miał usługi. Postanowił więc wyjaśnić sprawę w jednym z salonów sieci.

– W umowie mam świadczenie usług przez 24/h 7 dni w tygodniu, a nie dorywczo. I nie zamierzam im zapłacić za styczeń i luty w ogóle! Jak kupuje bilet PKP do Warszawy, to mam tam dojechać, a nie wysiąść w Dęblinie, płacę za pełną usługę – mówi zdenerwowany pan Tomasz.

W salonie pan Tomasz dowiedział się, że należy mu się anulowanie rachunku za okres, w którym był bez usług.

– Co innego mówi pracownik w lokalu w Lublinie, a co innego pisze Orange! Właśnie dostałem pismo, że za brak łączności przez dwa tygodnie nie należy mi się rekompensata, ani ulga w abonamencie – napisał do nas wczoraj pan Tomasz.

Co ciekawe w punkcie Orange w Lublinie pracownik powiedział, że Panu Tomaszowie należy się anulowanie abonamentu za styczeń i luty, bo uszkodzenia nadajnika obejmują dwa okresy rozliczeniowe. Co innego pisze centrala Orange (pismo poniżej).

2018-02-23_16-13

Konsultant Orange poinformował nas, że w przypadku usług stacjonarnych, jeżeli problem był zgłaszany i jest zarejestrowane zgłoszenie uszkodzenia, przysługuje odszkodowanie i bonifikata za brak dostępności.

Pan Tomasz nie poddaje się i będzie wysyłał kolejne pismo do Orange. Mówi, że ponownie upomni się o swoje, ponieważ czuje się oszukany.

2018-02-23 16:53:32
(fot. pixabay.com, nadesłane)