Prezydent zabrał głos w sprawie brutalnego napadu na Ukrainkę w Lublinie

68-111712

Szerokim echem w całym kraju odbił się napad na obywatelkę Ukrainy, jaki miał miejsce w połowie sierpnia w Lublinie. Zachowanie sprawców potępił prezydent Lublina.

 

Prokuratura Rejonowa Lublin – Południe prowadzi śledztwo, zaś policja wciąż szuka sprawców napadu, jaki miał miejsce w Lublinie w niedzielę 13 sierpnia. Około godziny 5 rano, 23-letnia Daria P. wracała z dwiema koleżankami z jednego z lokali znajdujących się w centrum miasta. Kobiety rozmawiały po ukraińsku.

Gdy przechodziły przez Plac Kaczyńskiego ich rozmowę usłyszały siedzące na jednej z ławek osoby. Najwyraźniej nie spodobał im się język, w którym porozumiewały się kobiety, gdyż zaczęli wyzywać Ukrainki oraz krzyczeć „Polska dla Polaków”. 23-latka podeszła do ławki, chcąc wyjaśnić, przyczynę takiego zachowania nieznajomych jej osób.

Ci zareagowali jeszcze większą agresją. Najpierw zaczęli szarpać kobietę, potem ją bili oraz kopali. Jakby tego było mało, jeden z mężczyzn podszedł do Ukrainki i trzymaną w ręku butelką z piwem uderzył ją w głowę. Daria P. zgłosiła się do szpitala, zaś następnego dnia powiadomiła o wszystkim policję.

Całe zdarzenie potępił prezydent Lublina.

– Potępiam z całą mocą bandycki incydent, do którego doszło 13 sierpnia, gdy ofiarą napaści na tle narodowościowym padła obywatelka Ukrainy. Agresja wobec przedstawicieli innych narodowości w Lublinie, gdzie od lat konsekwentnie budujemy wizerunek miasta tolerancyjnego i otwartego jest niezrozumiała i niedopuszczalna. Takie ekscesy ze strony „bohaterów”, którzy we trzech zaatakowali bezbronną kobietę godzą w dobre imię wszystkich mieszkańców Lublina – wyjaśnia Krzysztof Żuk.

Prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące napaści i znieważenia kobiety ze względu na jej narodowość. Policjanci z kolei cały czas poszukują sprawców napadu.

68-111711

68-111713

(fot. policja)
2017-08-26 19:38:58