Płatny parking przy cmentarzu na Majdanku był nielegalny, nie było na niego pozwolenia. Sprawą zajęła się policja

63

Kto urządził nielegalny płatny parking i ilu przyjeżdżających na cmentarz na Majdanku kierowców zostało oszukanych, będzie teraz ustalała policja. Naciągniętych mogło zostać minimum kilkadziesiąt osób.

 

W czwartek zostało już oficjalnie potwierdzone, że płatny parking, który funkcjonował na zielonych terenach w rejonie ul. Wilczej w Lublinie, prowadzony był nielegalnie. Straż miejska, która interweniowała w tym miejscu, nie otrzymała żadnych dokumentów poświadczających uzyskanie zgody na prowadzenie w tym miejscu tego typu działalności. Nie mogła otrzymać, gdyż okazało się, że nikt z urzędników takiego pozwolenia nie wydawał.

Przypomnijmy, jeden z naszych czytelników poinformował nas, że w miejscu gdzie co roku wielu kierowców zostawiało swoje pojazdy udając się na pobliski cmentarz, stoi kobieta ubrana w odblaskową kamizelkę i pobiera opłaty za parkowanie.

-Wcisnęła mi „bilecik parkingowy” wydrukowany na kartce, rzekomo wydany przez Urząd Miasta. Ewidentnie pani była oszustką. Spłoszyła się, gdy zacząłem zadawać pytania o identyfikator – wyjaśniał nam nasz czytelnik Łukasz.

Nasz reporter już jej nie zastał, gdyż w międzyczasie na miejscu pojawiła się straż miejska. Po ich wizycie kobieta oddaliła się, pozostawiając po swojej działalności kawałek kartonu, mający imitować znak informujący o płatnym parkingu.

Teraz sprawą zajęli się policjanci. Funkcjonariusze będą ustalać, kto odpowiada z utworzenie parkingu, jak też ilu kierowców zostało naciągniętych na nieuzasadnione opłaty.

(fot. lublin112, nadesłane Łukasz)
2017-11-02 19:19:20