Pędząc ponad 120 km/h staranował radiowóz, zginęła policjantka. Kierowca stanie przed sądem

66-4

Krasnostawskim prokuratura oskarżyła Sylwestra A. o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Zginęła w nim policjantka. Akt oskarżenia skierowano do sądu.

 

Zakończyło się prokuratorskie śledztwo dotyczące tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce w połowie października ub. roku na drodze krajowej nr 17 Lublin – Zamość. W Łopienniku Nadrzecznym doszło wtedy do kolizji. Na miejsce przyjechali policjanci z Krasnegostawu, aby wykonać czynności związane z tym zdarzeniem. Kiedy 32-latka oraz jej 37-letni kolega siedzieli w radiowozie i wypełniali dokumentację, policyjny pojazd został staranowany przez kierowcę renaulta.

Siła uderzenia była tak duża, że radiowóz obrócił się i zatrzymał na przeciwnym pasie. Tam uderzył w niego jeszcze jadący z naprzeciwka opel . Policjanci odnieśli ciężkie obrażenia ciała. Pomimo reanimacji, nie udało się uratować życia funkcjonariuszki. Do szpitala trafiły dwie osoby, funkcjonariusz oraz kierowca opla. Kierowcy renaulta nic się nie stało.

W trakcie prowadzonego przez prokuraturę śledztwa ustalono, że kierujący renaultem mieszkaniec gminy Fajsławice Sylwester A. wyprzedzał poruszającą się przed nim kolumnę ciężarówek. Biegli stwierdzili, że poruszał się on z prędkością ponad 120 km/h przy dozwolonych na tym odcinku drogi 90 km/h. Z ich opinii wynika jednoznacznie, że całą winę za wypadek ponosi 32-latek. Przesłuchani w tej sprawie świadkowie zeznawali, że radiowóz miał włączone sygnały świetlne i był dobrze widoczny.

Jak ustalono, Sylwester A. był już notowany za wykroczenia związane z naruszaniem bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Podczas przesłuchania w prokuraturze mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia, nie przyznał się jednak do winy. Mężczyźnie grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.

2018-07-12 14:45:26
(fot. Policja)