Pasażerowie zbulwersowani protestem świdnickich przewoźników (TYLKO U NAS)

null

Zapowiedź protestu przez przewoźników obsługujących trasę ze Świdnika do Lublina zbulwersowała pasażerów, którzy podróżują tą trasą.

Postanowiliśmy poznać opinię na ten temat najbardziej zainteresowanych – czyli pasażerów. Gdy tylko na jednym z przystanków zapytaliśmy co sądzą na ten temat, nikt nie zostawił na przewoźnikach suchej nitki. -W głowach im się poprzewracało, oni chyba zapominają że ludzie to nie worki z ziemniakami i za cenę biletu należy im się komfort podróży a nie zastanawianie się czy cało dojedzie się do miejsca przeznaczenia-tak najbardziej kulturalnie udało nam się przytoczyć słowa pana Marcina, który codziennie jak to określił zmuszony jest do podróżowania środkiem transportu rodem ze średniowiecza. -Gdybyśmy mieli jakikolwiek wybór gwarantuję że nikt by nie wsiadł do tych rzęchów- wtóruje mu młoda kobieta.

-Komunikacja miejska z Lublina już od dawna powinna obsługiwać wszystkie połączenia ze Świdnikiem zwłaszcza że oba miasta są ze sobą sąsiadują. Kto nie korzystał z tego połączenia nigdy nie zrozumie że jazda w smrodzie i brudzie z kierowcą który z papierosem w zębach goni na złamanie karku głośno bluzgając na innych na drodze, skrzypiącym, pordzewiałym i rozlatującym się busem a na dodatek rozkład jazdy ma gdzieś to niech się cieszy, my niestety nie mamy wyboru gdyż musimy dojechać do pracy a nasze dzieci do szkoły-dodaje inna z kobiet. -Sami sobie na to zasłużyli- rozpoczyna rozmowę pan Wojciech -Przez brak szacunku do pasażerów, dzięki którym przecież się utrzymują niech teraz szukają innej pracy. Gwarantuję, że jak tylko pojawi się MPK to ludzie będą woleli poczekać dłużej na autobus by tylko w cywilizowanych warunkach bezpiecznie dojechać do domu- zapewnia.

-Proszę sobie porównać jakość komunikacji do Łęcznej i naszej. Tam odległość jest dwa razy dłuższa, pasażerów znacznie mniej a bilety tańsze i autobusy komfortowe- wyjaśnia Robert Mazurek. Nasi przewoźnicy tylko gonią za kasą a pasażerów mają gdzieś. Od dwudziestu lat nic się nie zmieniło w kwestii poprawy warunków podróżowania. Rozkłady jazdy są fikcją a za bilet niejednokrotnie trzeba zapłacić 4 złote. A to tylko 12 kilometrów. Najbardziej ciekawie jest gdy policja albo ITD robi kontrole. Wtedy potrafią wygonić ludzi i zjechać z trasy. Wtedy można czekać godzinę czy półtorej i żaden nie przyjeżdża tylko się chowają żeby ich nie dorwali. -Wyobraża Pan sobie, że osoba z dzieckiem w wózku może zapomnieć o przyjeździe do Lublina jeżeli nie posiada własnego auta- wtrąca starsza kobieta. Do żadnego z tych zabytków nie da się wsiąść z dużą walizką a co mówić o wózku- narzeka. To tylko część z wypowiedzi pasażerów.

Tymczasem prywatni przewoźnicy którzy obsługują tę trasę szykują zawiadomienia do prokuratury oraz Najwyższej Izby Kontroli gdyż uważają, że władzę Świdnika postępują niegospodarnie zamierzając dotować przedłużenie lubelskiej linii 55 która od października będzie kursować do tego miasta. Jednak najprawdopodobniej zdają się nie zauważać, że to właśnie sami pasażerowie a nie urzędnicy od lat dążyli do przedłużenia lubelskiej komunikacji miejskiej do Świdnika. Mieszkańcy mieli dosyć m.in. tragicznego stanu taboru jakim są wożeni, nieprzyjemnej obsługi, niestosowania się do rozkładów przez busy a przede wszystkim chcieli bezpieczniej i wygodniej podróżować.

W końcu prośby te zostały spełnione gdyż władze Świdnika porozumiały się z Lubelskim Zarządem Transportu Miejskiego i od początku października będą jeździć nowymi niskopodłogowymi autobusami wyposażonymi w klimatyzację, którymi dojadą nie tylko do centrum Lublina lecz również do kilku innych dzielnic. Jednak co najbardziej zbulwersowało świdniczan to zapowiedź protestu przewoźników, którzy zamierzają blokować drogi. Po czymś takim ludzie całkowicie się od nich odwrócą ostrzegają pasażerowie i wyjaśniają, ze jak tylko kierowcy busów zaostrzą protest, to pasażerowie również się zorganizują i żaden z nich do innego środka lokomocji niż lubelskie MPK nie wsiądą. Tymczasem władze Świdnika zapewniają, że sprawa połączenie Lublina ze Świdnikiem komunikacją miejską jest już przesądzona i żadne protesty nic nie zmienią. To sami mieszkańcy zabiegali o takie rozwiązanie więc ich dobro jest tu najważniejsze-usłyszeliśmy.