Nietypowy „wędkarz” wpadł na gorącym uczynku. Kłusował co się tylko dało (zdjęcia)

42

Choć łapią kłusowników od lat i rzadko kiedy można ich zaskoczyć, to zatrzymany dzisiaj mężczyzna był specjalistą w swoim fachu. Kłusował na różne sposoby, nie tylko pozyskując w ten sposób ryby, lecz również zwierzynę leśną.

 

We wtorek po południu funkcjonariusze Państwowej Straży Rybackiej zatrzymali mężczyznę, nielegalnie poławiającego ryby w rzece Wieprz. Na wysokości miejscowości Spiczyn, w pobliżu ujścia Bystrzycy, schowany w krzakach, kłusował za pomocą pokaźnej wielkości tzw. podrywki. Mężczyzna był tak zaabsorbowany połowem, że nie zauważył, iż tuż za jego plecami stoją funkcjonariusze, bacznie obserwujący jego poczynania.

Do zatrzymanego na gorącym uczynku mężczyzny wezwana została policja. Mundurowi zabezpieczyli podrywkę, po czym udali się na posesję mężczyzny. W miejscu jego zamieszkania odbyło się przeszukanie, w trakcie którego ujawniono kolejne narzędzia służące do nielegalnego połowu ryb w postaci siatek.

Niebawem okazało się, że mężczyzna kłusował nie tylko na rzece, lecz również w okolicznych lasach. W jednym z pomieszczeń znaleziono bowiem różnego rodzaju wnyki przeznaczone do kłusownictwa na dziką zwierzynę. Za wykroczenie, jakim jest posiadanie sieci, zatrzymany odpowie z ustawy o rybactwie śródlądowym. Z kolei za wnyki, których posiadanie jest przestępstwem, mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności.

72

74

(fot. Państwowa Straż Rybacka)
2017-10-24 21:47:37