Muszą walczyć o pieniądze, które zostały dla nich przekazane. Jak naprawdę wygląda niedoceniana praca ratowników medycznych

Ogrom pracy, często wykonywanie obowiązków niezwiązanych ze swoimi zadaniami, pod ogromną presją czasu i niezwykle odpowiedzialnych – to codzienność ratowników medycznych. Jednocześnie są najgorzej opłacani w służbie zdrowia. Aby się utrzymać, praktycznie każdy z nich pracuje na kilku etatach.

W połowie grudnia ub. roku cztery związki zawodowe złożyły w dyrekcji szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie pismo z informacją, o wejściu w spór zbiorowy. Wszystko z powodu niewywiązania się z zagwarantowanych im podwyżek. Związane jest to z lipcowymi protestami ratowników medycznych, po których podpisane zostało z ministrem zdrowia porozumienie w sprawie podwyżek. Mieli je otrzymać wszyscy ratownicy, zarówno ci pracujący w pogotowiu, szpitalu jak też transporcie medycznym. Od 1 lipca 2017 r. ich wynagrodzenia miały wzrosnąć o 400 zł, kolejną podwyżkę w tej samej wysokości, mieli otrzymać w dniem 1 stycznia 2018 r. Tymczasem kiedy większość z nich dodatkowe środki otrzymała, to ratownicy zatrudnieni w Szpitalu Wojewódzkim przy al. Kraśnickiej w Lublinie nie mogą się ich doczekać do tej pory.

Zatrudnionych jest tam 38 ratowników: 28 pracujących na szpitalnym oddziale ratunkowym i 10 w innych szpitalnych oddziałach. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w II połowie 2017 r. zwiększone zostały wartości umów na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju leczenie szpitalne w przypadku SOR. Wzrost przekazanych na ten cel środków wynosi 7,23 proc., zaś izb przyjęć – 3,03 proc. w stosunku do I połowy 2017 r. Na zaistniałą sytuację zareagował także wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, który wyjaśnił, że jest to jedyny szpital w Lublinie, który nie wypłaca ratownikom dodatkowych pieniędzy. Dodał jednocześnie, że protesty ratowników są słuszne, bo NFZ wywiązał się całkowicie ze swoich obowiązków, przekazując środki na ratowników medycznych zatrudnionych w lubelskich szpitalach.

Dyrektor szpitala tłumaczy, że nie ma żadnych przepisów wykonawczych, aby dodatkowe środki, jakie wpłynęły na konto szpitala, przekazywać właśnie ratownikom. W odpowiedzi na to Ministerstwo Zdrowia przypomniało, że porozumienie w sprawie podwyżek zawarte zostało na zasadzie umowy dżentelmeńskiej. Podpisano umowę o zwiększeniu środków na ten cel, jednak nie tworzono aktu prawnego. Jak udało nam się ustalić, rozmowy pomiędzy ratownikami a dyrekcją szpitala wciąż trwają. W minioną środę odbyło się spotkanie w tej sprawie, jednak nie zostały podjęte jeszcze żadne zobowiązujące decyzje.

Postanowiliśmy sprawdzić, jak w rzeczywistości wygląda praca ratownika medycznego. W zakres ich zadań wchodzi bardzo dużo obowiązków, to od nich też bardzo często zależy ludzkie życie. Głównie możemy ich spotkać w karetkach pogotowia ratunkowego, kiedy spieszą na pomoc potrzebującym. Tymczasem jak się okazuje, jest to obecnie najniżej opłacana grupa w służbie zdrowia. Ich zarobki kształtują się na poziomie 2 tys. złotych. Jak wyjaśniają ratownicy, wykonują zadania kierowcy, sanitariusza, pielęgniarki a nawet lekarza. Obecnie w samym tylko Lublinie jest 11 zespołów ratowniczych, osiem podstawowych i trzy specjalistyczne. W skład tych pierwszych wchodzi dwóch, góra trzech ratowników medycznych, a w trzech karetkach jest dodatkowo lekarz.

Kilka lat temu, kiedy to zespoły pogotowia ratunkowego były podzielone na wypadkowe i reanimacyjne, załoga karetki była zupełnie inna. W wypadkowych znajdował się lekarz, sanitariusz oraz kierowca, a w reanimacyjnych lekarz, sanitariusz, kierowca i pielęgniarka. Później sukcesywnie zespoły wypadkowe zaczęto zmieniać na podstawowe, gdzie ratownicy medyczni zastąpili cały ten personel. Ratownik jest kierowcą, sanitariuszem, a nawet wykonuje te same zadania co lekarz. Tak samo przeprowadza czynności ratujące życie, czy też pomaga osobom, które doznały ciężkich i zagrażających życiu obrażeń ciała.

Oprócz niskich zarobków, ratownicy narzekają również na nieuzasadnione wezwania. Jak tłumaczą, nawet połowa wyjazdów jest niepotrzebna, gdyż osobom do których jadą, nie zagraża żadne niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Często są to osoby pod znacznym wpływem alkoholu, które później wylewają na nich swoją agresję i niezadowolenie. Wielu tzw. zwykłych pacjentów również właśnie do nich kieruje swoje żale i oburzenie na to, jak funkcjonuje w Polsce służba zdrowia. Dużo osób ma błędne przekonanie, że wszystko funkcjonuje tak jak w ich ulubionym serialu. Tymczasem programy te, tak jak o pracy policji, są mocno naciągane. Policjant najczęściej nie rozwiąże poważnej sprawy kryminalnej w ciągu kilku godzin, również ratownik medyczny nie jest w stanie sprawić cudów, jak często pokazuje serial.

Ratownicy mają również swoje zdanie na temat służby zdrowia, gdyż jak tłumaczą, opieka lekarza rodzinnego w naszym kraju jest bardzo słaba. Często jest tak, że pacjent nie uzyskuje oczekiwanej pomocy, tylko skierowanie do specjalisty, którego musi sobie znaleźć i odczekać w długiej kolejce, aby się do niego dostać. Wtedy dzwoni po karetkę tłumacząc, że np. od kilku dni odczuwa silne bóle, ma duszności itp. Liczy, że po zabraniu do szpitala od razu zostaną mu wykonane wszystkie badania bez żadnego oczekiwania. Tymczasem szpitale zaczynają już segregować tych, którzy na SOR trafiają karetkami, tak jak wszystkich innych pacjentów. Jeżeli ich przypadek nie jest pilny, czyli nie stanowi zagrożenia dla życia, normalnie tak jak inni pacjenci oczekują na swoją kolej.

Bardzo dużym problemem są także nieuzasadnione transporty z przychodni. W teorii wygląda to tak, że każda przychodnia powinna mieć podpisaną umowę z firmą, która zajmuje się transportem chorych. W praktyce jednak jest tak, że pracownicy dzwonią na numer alarmowy i wzywają karetkę. Zapewnia to przychodniom duże oszczędności, a dla ratowników medycznych to ogrom niepotrzebnej pracy. Co więcej, w tym czasie mogli by zostać wezwani do bardziej potrzebującej pomocy osoby. Często też pacjenci chcąc zamówić w przychodni wizytę domową słyszą, że możliwe to będzie za kilka dni i jest im sugerowane, żeby wezwali karetkę pogotowia. Kolejna sprawa to nasilenie nieuzasadnionych wezwań w godzinach nocnych i w weekendy. Wiele osób nie wie, że w tym czasie mogą uzyskać pomoc medyczną, jednak nie w swojej przychodni, lecz w punktach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.

Jak wyjaśniają ratownicy, pracują pod ogromną presją czasu, wszystkie ich czynności są niezwykle odpowiedzialne, gdyż w przypadku jakiejkolwiek, nawet drobnej pomyłki, zamiast pomóc pacjentowi, mogą mu zaszkodzić. A wtedy śledztwo wszczyna prokuratura i traci się nie tylko pracę, lecz również opinię. Obecnie prawie nie ma chętnych do tej pracy. Kiedy tylko kandydat dowiaduje się, że dostanie na początek najniższą krajową, odwraca się i wychodzi. Nic więc dziwnego, że praktycznie wszyscy zatrudnieni ratownicy, aby zapewnić sobie oraz rodzinie utrzymanie, podejmują się dodatkowych zajęć. Oprócz dyżurów w pogotowiu pracują w szpitalach, na dyspozytorniach, czy też podejmują się zajęć niekoniecznie związanych ze służbą zdrowia.

– W społeczeństwie panuje błędne przekonanie, że skoro my, tak jak lekarze pracujemy w kilku miejscach, to zarabiamy kokosy. Prawda jednak jest zupełnie inna. Musimy pracować w zwiększonym wymiarze godzin, aby otrzymywać zarobki, dzięki którym możemy zapewnić byt rodzinie. Warto zaznaczyć, że wszystko to należy nazwać nadgodzinami. W innych zawodach ludzie wracają po ośmiu czy dwunastu godzinach do domu i mają wolne, gdyż otrzymują godziwe wynagrodzenie. U nas jest odwrotnie, musimy pracować na kilku etatach, czy też dodatkowo na kontraktach, żeby godnie żyć – tłumaczy nam jeden z ratowników.

Należy wiedzieć, że każdy z ratowników medycznych posiada odpowiednie wykształcenie, głównie są to wyższe studia, może przeprowadzać dziesiątki procedur medycznych, podawać całą gamę leków, lecz przede wszystkim jest doskonale wyszkolony w ratowaniu życia. Potrafi wykonać wszystko, co wiąże się z pomocą poszkodowanym, sprawdzić parametry życiowe, czy też zaopatrzyć każdą ranę. Do tego musi być niezwykle wytrzymały psychicznie. Na co dzień ratownicy medyczni mają do czynienia z szeregiem obrażeń powstałych w wypadkach komunikacyjnych, ranami kłutymi zadanymi ostrymi narzędziami, ranami ciętymi, silnymi krwotokami, czy też obrażeniami wielonarządowymi. Są też przypadki urwanych kończyn, zmasakrowanych ciał, i co najgorsze, poważnych obrażeń u małych dzieci. Choć nauczyli się, żeby poszczególnych przypadków nie brać zbyt mocno do siebie, o wielu nie da się tak po prostu zapomnieć. Ze wszystkim muszą sobie radzić sami, gdyż na pomoc psychologa nie mają co liczyć. Do tego, tak jak w szpitalu na al. Kraśnickiej, muszą jeszcze walczyć o pieniądze, które zostały przekazane, lecz do nich nie dotarły.

(fot. lublin112)
2018-02-18 20:10:52

Zobacz również

35 komentarzy

  1. Rzeczą dla mnie niewiarygodnie niesprawiedliwą jest fakt, że służby niosące pomoc najwyższej wartości jaką jest życie zarabiają tak niewielkie pieniądze. Wyjdźcie na ulicę i rozpocznie mądry protest. Mądry, ponieważ od Was zależy czy w sytuacji kryzysowej przeżyje moja mama, syn lub brat więc nie możecie bezczynnie i głodówką z zmuszać Państwo do ustępstw. Dotyczy to każdej służby mundurowej. Być może z wypłatami godnymi ludzkich istnień wypleni się nijakość i wpoi wartości, którymi będziecie się kierować w codziennych obowiązkach, nie myśląc w tym czasie o swoim materialnym losie. Należy uwypuklać Waszą rolę i głośno o niej mówić wszędzie gdzie jest to możliwe. Wtedy to ignorować Was nie mogą w nieskończoność.

  2. A oglądaliście Botoks? Mam nadzieję, że film pokazuje 20% prawdy a nie 80%, jak sugerują to „ludzie z branży”

    • Prosze Cie… zycie to nie film. Biorac pod uwage polskie spoleczenstwo przedstawione w filmach to albo zlodzieje i pijaki albo lekarze, prawnicy, banksterzy i wysoko postawieni korpo. Film nie pokazuje szarych ludzi, zwyklego zycia… bo kto to chcialby ogladac ? To chyba wystarczajaca odpowiedz na Twoje pytanie.

    • A Ty wiesz że film to nie życie? Rozgraniczaj fikcję filmową od realu, grey też nie istnieje w rzeczywistości :-))

  3. No pięknie panie dyrektorze szpitala na kraśnickiej …pięknie .Ci wszyscy ratownicy powinni się zwolnić ,może w koncu ktoś by docenił ich pracę

    • „umowa dżentelmeńska” z POwcem to tak jak słowo honoru oficera armii czerwonej

  4. Ukrócić lekarzom i szanownym rezydentom za dyżury nocne na których sumiennie poddają się odpoczynkowi, bo jaką to sprawiedliwość jak lekarz czy też rezydent za jeden dyżur bierze więcej jak ratownik medyczny za miesiąc ciężkiej pracy.

    • Hahaha, więcej nie napiszę, bo po pierwsze szkoda mojego czasu, a po drugie i tak bys tego nie zrozumiał.

    • remib idioto! Lekarz studiuje 6 lat na uniwersytecie medycznym, potem staż podyplomowy 1 rok i musi zdać LEK z całej medycyny. Ratownicy w większości wprawdzie kończą studia licencjackie ale w uczelniach prywatnych wątpliwym poziomie nauczania. I… zero egzaminu weryfikującego na koniec.

      • Egzamin państwowy zdają .

      • Wiktor, nie masz racji.

      • Wiktor W idiotow poszukaj u siebie w rodzinie a tak na marginesie może 6 lat studiów za panstwowe pieniądze zobowiązuje,a nie ciągle mało do tego pracę prywatne na państwowym sprzęcie

      • Hahaha już ja widziałam jak ci wybitni lekarze studiują…;) za 10tys za semestr hahaha 😉 i nazwisko po tacie…i tak się egzaminy zdaje 🙂 ps co z tego czy 3 lata czy 6 skoro przychodzi taki młody lekarz i nic nie kuma na początku i go uczą ci „głupsi”. Poza tym liczba godzin na lekarskim nie jest aż tak duża…
        Na rm trwajacym 3 lata 3600 godz
        Lek 6 lat 5600 godz
        piel i poł 5 lat 6115 godz

        • Ps Nie twierdzę ze lekarz ma mało zarabiać i myślę że nie ma co gadać „tym zabrać tamtym dać” ale z tym samozachwytem przesadzacie..

    • Jasne bo lekarz to tysiące za każdy dyżur bierze… dobre sobie…czemu jeszcze ani raz tych tysiecy nie zobaczylam… powiem Ci! bo to tez marne grosze…15zl za godzine.

  5. Wiecej limuzyn dla rządu niż karetek… chory kraj…

    • Hunter, tu nie chodzi o ilość karetek, ani o rząd, bo ten przekazał pieniądze. NFZ też przekazał pieniądze. Zawarli z ratownikami umowę i wywiązali się wszyscy poza dyrektorem szpitala i to jednego w Lublinie.

  6. A ja się zastanawiam czy ktoś kiedys w końcu zrobi porządek z tą słuzbą zdrowia …toż to patologia w pełnym tego słowa znaczeniu …wszędzie kolejki ,do specjalistów zapisy na „za kilka lat ” ,tomografia to samo …odpowiedz brzmi :nikt nie zrobi porzadku ,bo ci wszyscy „państwo ” czyli politycy od siedmiu bolesci mają to w du…pie .Oni nie muszą czekać w kolejkach latami ,tylko z byle pierdołą obsługują ich od razu i z wielką pieczołowitoscią

  7. Kłamstwo w artykule przychodnie POZ i Lekarz nie ponosi kosztów za transport sanitarny.

    • Oczywiscie ze ponosi Musi miec podpisana umowe z firma ktora swiadczy transport

      • Nie masz o tym pojęcia to się nie wypowiadaj.

        • Ok Marek. To kto na tym zarabia a kto traci ? Zarabia prywatna firma oferujaca transport sanitarny (TS), a traci podwojnie skarb Panstwa, bo placi ryczalt firmie TS a pozniej jeszcze „finansuje” wyjazd karetki systemu ratownictwa medycznego, nie mowiac juz o stracie jaka jest wylaczenie tej karetki z systemu na chwile zupelnie nieuzasadnionego kursu taksowkarskiego.

  8. Dyrektor im nie dał bo dalej pracowali za 2tys. Podwyżek tez nie ma bo pracują. Jakby się pozwalniali i karetki by stały puste to musieli by płacić nawet i 5tys oby tylko znaleźć chętnych. A nic do stracenia nie mają bo 2tys to wszędzie zarobią bez kwalifikacji.

  9. Sam pismaku jestes sanitariuszen! Poza tyn drugiej transzy dodatku jeszcze nikt nie dostal…

  10. A kto robi sztuczny tłok na badania jak nie sami lekarze ? Dostajesz skierowanie i czekasz na tomograf miesiąc, idź do tego samego lekarza tylko prywatnie i masz ten tomograf już na drugi dzień i co ciekawe w tym samym miejscu gdzie normalnie masz czekać miesiąc. Czemu lekarze obganiają swoich prywatnych pacjentów na szpitalnym sprzęcie w pierwszej kolejności kiedy za ten sprzęt zapłaciliśmy my wszyscy podatkami ?

    • Bo nfz płaci za 200 badań rocznie mimo że na takim sprzęcie można ich wykonać 15 razy więcej

  11. A jaką rangę prawną ma tzw „umowa dzentelmeńska”??? ha ha, dobre 😉

    • To musiało by być tak, że przyjeżdżają przedstawiciele NFZ do dyrektora i spuszczają mu solidny w. Dodatkowo zaczynają np. od ucinania palców. 😉

  12. Szkoda mi tych ratownikow …kiedys bardzo mi pomogli …panie dyrektorze bardzo nie ladnie

  13. Ludzie nie potrafię zrozumieć np.dlaczego jeżeli chcemy zapisać się na rehabilitację albo badanie na nfz to termin mamy za pół roku a prywatnie już natychmiast i co najśmieszniejsze do tego celu jest wykorzystywany gabinet i sprzęt który powinien być na nfz

  14. Chory kraj chory system, jestem radmedem więc wiem niedługo wyjedziemy.

    • Nie tylko Lublin nie płaci Ratownikom. W Nowej Soli WS SP ZOZ też nie zapłacil ani zlotówki ratownikom o lipca 2017 w Sor, Izbie przyjęc i na oddziałach szpitalnych. Jestem Ratownikiem tam pracujacym wiec informacja z pierwszej ręki…A co do wyksztalcenia to oczywiscie sa ratownicy o niskim poziomie wyksztalcenia, ale i są lekarze, duza ilość lekarzy, ktora slizga sie na studiach i późnoej zdake egzsmin -LEP na Ukrainie. A poza tym każdy ratownik tak jak lekarz co 5 lat musi uzyskac 200pkt edukacyjnych. Pielegniarki tego nie mają. Pozdrawiam .

  15. A CZY KTOŚ WSPOMNIAŁ ŻE NIBY „PODWYŻKI” KTÓRE MIAŁY DOSTAĆ PIELĘGNIARKI I POŁOŻNE TO TEŻ FIKCJA? LEKARZE ZAPEWNE DOSTANA JAK ZWYKLE PO CICHUTKU… NIE TYKO RATOWNIKÓW ROBI SIĘ W BALONA…KAZDEGO MAJĄ GDZIEŚ..TYLKO Z LEKARZAMI SIE LICZĄ – KASA NA BUTY I UBRANIA (LEKARZE TACY „BIEDNI” ZE 3 RAZY WIĘCEJ DYSTAJĄ),
    RATOWNICY, PIELĘGNIARKI I POŁOŻNE ZARABIAJĄ TYLE SAMO CO SALOWE!!! ŻENADA!

    PS.NIE JEST PRAWDĄ ŻE RM SĄ NAJGORZEJ OPŁACANI BO WSZYSCY MOI ZNAJOMI ZARABIAJĄ TYLE SAMO ALBO WIĘCEJ OD PIELĘGNIAREK (NAWET RATOWNICY PRACUJACY W REJESTRACJI). ALE MIMO WSZYSTKO TO ŻENADA

    OGOLNIE POLSKA OCHRONA ZDROWIA TO PARADOKS…

    • Bo według Ciebie to byłoby najlepiej żeby to lekarz zarabiał tyle co salowa albo i mniej. A ratownicy i piel. więcej. Mam rację?

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.713zł -0.72%
    • GBP 4.9081zł -0.52%
    • EUR 4.3022zł -0.36%
    • CHF 3.7494zł -0.86%

    Polub nas

    Materiały wideo

    W kilkanaście sekund ukradli dwa rowery o wartości 35 tys. złotych (wideo)
    Briefing prasowy prezydenta Lublina i przedstawiciela policji po Marszu Równości (wideo)
    Lublin w jesiennej scenerii (NAGRANIE Z DRONA)
    Oświadczenie Krzysztofa Żuka dotyczące zgromadzeń w dniu 13 października (wideo)
    Sąd nie uwzględnił odwołania w sprawie Marszu Równości. Zakaz prezydenta Krzysztofa Żuka obowiązuje (wideo)

    Co? Gdzie? Kiedy?

    Chcesz poczuć się jak w wehikule czasu? W ostatni weekend października będzie to możliwe!
    W ten weekend nie możesz się nudzić! Sprawdź wydarzenia w Lublinie
    W Lublinie odbędzie się pokaz mody w wykonaniu seniorów
    W Szczuczkach upamiętnią masowy mord ludności polskiej dokonany przez hitlerowców
    Apel o oddawanie krwi. Zobacz, gdzie odbędą się akcje terenowe poboru krwi
    x

    Szanowny Czytelniku!

    Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych, dzięki czemu otrzymujesz:

    Lepszą jakość strony. Możemy dostosowywać treści pasujące do poszczególnych grup odbiorców.

    Reklam jest mniej i są bardziej dopasowane do Twoich potrzeb. Dzięki reklamom finansujemy nasz rozwój, dzięki czemu nasz serwis nie wymaga opłat

    Twoje dane są u nas bezpieczne.Zgodę na przetwarzanie danych możesz wycofać w każdej chwili na stronie Polityka Prywatności.

    Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie* przez ITLU sp z o.o. oraz naszych Partnerów, Twoich danych danych osobowych zapisanych w plikach cookies i im podobnych technologiach stosowanych w Serwisach przez ITLU sp. z o.o. i Partnerów w celu marketingowym, obejmującym analitykę w celach marketingowych oraz wyświetlanie spersonalizowanych ofert, reklam i innych usług.

    Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

    Informujemy także, że poprzez korzystanie z tego Serwisu bez zmiany ustawień Twojego oprogramowania/przeglądarki wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies i im podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam. Więcej przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

    Kto jest administratorem danych osobowych?

    Administratorem Twoich danych osobowych będziemy my, tj. spółka ITLU Sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie oraz nasi Partnerzy (reklamodawcy).

    Szczegółowe informacje na temat celów przetwarzania

    Twoje dane uzyskane w naszych Serwisach za pomocą plików cookies i im podobnych technologii będziemy przetwarzać, w tym profilować:

    • w naszych celach marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam w naszych Serwisach i Internecie, w celach badań analitycznych w celach marketingowych, w celach dokonywania analiz i badania ruchu na stronach, w celu zapewnienia bezpieczeństwa naszych usług, w celu dochodzenia praw i roszczeń (podstawa: nasz prawnie uzasadniony interes),
    • w celach marketingowych naszych partnerów-reklamodawców, polegających na dopasowaniu treści i reklam w naszych Serwisach i Internecie, w celach badań analitycznych w celach marketingowych (podstawa: Twoja zgoda).

    Jeśli wyrazisz na to zgodę nasi Partnerzy będą przetwarzali, w tym też profilowali Twoje dane osobowe uzyskane w naszych Serwisach za pomocą plików cookies i im podobnych technologii w celach marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam w naszych Serwisach i Internecie a także badań analitycznych w tych celach.

    Więcej przeczytasz w Polityce Prywatności.

    Twoje prawa

    Jeśli wyraziłeś zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych możesz ją zawsze cofnąć.

    Przysługuje Ci też prawo dostępu do Twoich danych, prawo do ich sprostowania, usuwania, prawo do przenoszenia danych, wyrażenia sprzeciwu, prawo do ograniczenia przetwarzania. Przysługuje Ci także prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego, którym będzie Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień przeczytasz tutaj.

    * Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: Twój adres IP, adres URL żądania, nazwa domeny, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z Serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu, dane zbierane w dziennikach serwera a także inne podobne informacje.