Może być pierwszym księdzem w rejestrze pedofilów. Proboszcz z naszego regionu stanie przed sądem za molestowanie kolejnego dziecka

Duchowny odsiaduje wyrok za molestowanie pięciu nieletnich dziewczynek, jednak niebawem znów stanie przed sądem. Tym razem jest oskarżony o molestowanie chłopca. Oznacza to, że jeżeli były proboszcz zostanie skazany, trafi do rejestru pedofilów.

 

Pod koniec stycznia w Sądzie Rejonowym w Zamościu odbędzie się kolejny proces byłego proboszcza z parafii w podzamojskiej Kalinówce. Stanisław G. na rozprawę zostanie doprowadzony z Zakładu Karnego w Zamościu, gdzie odbywa karę trzech lat pozbawienia wolności za molestowanie uczennic ze szkoły podstawowej w Sulmicach. Do pedofilskich zachowań dochodziło m.in. podczas lekcji jak również w trakcie przygotowań do przyjęcia sakramentu Pierwszej Komunii Świętej. Proboszcz wkładał dziewczynkom ręce pod ubranie, dotykał ją w miejscach intymnych jak również całował i przytulał.

Pod koniec maja 2015 r. Stanisław G. usłyszał pięć zarzutów wykonywania innych czynności seksualnych z osobami małoletnimi w wieku poniżej 15 lat. Każdy z nich dotyczył dziewczynek, które kapłan nauczał religii. Duchowny przyznał się do zarzucanych mu czynów, jednak tylko w części. Twierdził, że dopuścił się tych czynów tylko wobec trójki dzieci. Ksiądz początkowo został skazany na dwa lata pozbawienia wolności, sąd warunkowo zawiesił też wykonanie wyroku. Odwołanie złożyła prokuratura, uznając, że nie jest on adekwatny do popełnionego czynu.

Na kolejnej rozprawie sędzia zamojskiego Sądu Okręgowego uznał wniosek prokuratora i skazał Stanisława G. na karę trzech lat bezwzględnego więzienia. Co więcej, gdy ksiądz już wyjdzie na wolność, przez siedem lat nie będzie mógł zbliżać się do poszkodowanych przez niego dziewczynek, dodatkowo do końca życia ma zakaz nauczania, jak też opieki nad osobami małoletnimi.

W międzyczasie okazało się, że poszkodowanych przez księdza nieletnich było więcej. Prokuratura zajęła się sprawą molestowania kolejnego dziecka. Tym razem 10-letniego chłopca. Jak ustalono w toku śledztwa, duchowny wkładał mu w spodnie rękę i dotykał miejsc intymnych. Stanisław G. został w tej sprawie przesłuchany, jednak nie przyznał się do winy. Śledczy na podstawie zebranych w tej sprawie dowodów oskarżyli księdza o dokonanie innych czynności seksualnych wobec małoletniego. Jeszcze w ubiegłym roku do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Księdzu grozi kolejna wieloletnia odsiadka w zakładzie karnym. Do tego w przypadku wyroku skazującego, zostanie on umieszczony w rejestrze pedofilów.

(fot. ilustr. pixabay.com)
2018-01-14 16:15:38