Mieszkaniec naszego regionu prowadził narkotykowy magazyn. Miał towar wart blisko 7 mln złotych (zdjęcia)

62

Od ponad 20 lat zajmował się przestępczą działalnością, miał zasądzoną karę pozbawienia wolności, jednak uciekł przed odsiadką. Wyjechał do Irlandii. Tam zaczął na szeroką skalę handlować narkotykami.

 

W miejscowości Carlow w Irlandii tamtejsi policjanci zlikwidowali magazyn narkotykowy. Znajdował się on w wynajętym domu jednorodzinnym. Zatrzymanych zostało dwóch Polaków 38-letni Mariusz S. oraz 39-letni Tomasz W. pochodzący z Zamościa. W trakcie przeszukania domu oraz należących do mężczyzn samochodów zabezpieczono łącznie 78 kg marihuany oraz pieniądze w kwocie 21 tys. euro. Jak oszacowano, wartość przechwyconej marihuany wynosi ponad 1,6 miliona euro.

Zatrzymanie obu mężczyzn nie było przypadkowe. Na ich trop naprowadzili funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji. Dotarli oni bowiem do informacji o narkotykowej działalności zatrzymanych. Zebrane dane polscy funkcjonariusze, poprzez oficera łącznikowego CBŚP przy Europol-u, przekazali policjantom z irlandzkiego Krajowego Biura do Walki z Narkotykami i Przestępczością Zorganizowaną, którzy przeprowadzili realizację zatrzymania.

Pochodzący z Zamościa Tomasz W. jest od lat doskonale znany zarówno policjantom jak też prokuraturze. Pierwszy konflikt z prawem zaliczył w wieku 18 lat, rok później wpadł na gorącym uczynku wymuszenia rozbójniczego. Kajdanki na jego rękach zatrzasnęły się, kiedy przyjmował od pokrzywdzonego pieniądze. Przez blisko trzy lata policjanci mieli z nim spokój, gdyż siedział za kratkami. Jednak na wolność wyszedł bogatszy o nowe doświadczenia, jak też z wiedzą, którą zamierzał wykorzystać.

Zajął się przestępczością narkotykową, która przynosiła bardzo duży dochód. Na ogromną skalę, przy pomocy licznych dealerów, zaopatrywał w środki odurzające mieszkańców Zamościa jak też okolicznych miejscowości. Do tego trzeba doliczyć erotyczny biznes w postaci agencji towarzyskich. Jak to w tego typu działalności, Tomasz W. odpowiedzialny był także za zmuszanie kobiet do prostytucji, czerpanie korzyści z nierządu, liczne pobicia oraz wymuszenia.

Kiedy wokół jego osoby zaczęło się robić gorąco, a wielu jego niedawnych kolegów zaczęło współpracować z prokuraturą, postanowił nie czekać, aż przyjdą po niego policjanci, tylko wyjechał do Włoch. Nie udało mu się jednak uciec przed wymiarem sprawiedliwości. Po kilku latach został zatrzymany i w 2012 roku osądzony. Usłyszał wyrok, jednak zamiast zgłosić się do Zakładu Karnego, po raz kolejny uciekł za granicę. Jego poszukiwania trwały aż do teraz, kiedy to wpadł z Irlandii.

Wraz ze swoim kompanem decyzją irlandzkiego sądu, trafił do aresztu. Za posiadanie i obrót dużą ilością narkotyków grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

61

62

(fot. CBŚP)
2018-04-11 20:46:04