Lublin: Wyzywał strażników miejskich od Gestapo. Nie przyjął mandatu, sprawa będzie miała finał w sądzie (wideo)

Najpierw nie wykonywał poleceń strażników miejskich a później wyzywał ich od gestapo, na koniec nie przyjął mandatu. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie.

 

Nasz Czytelnik napisał do nas o interwencji strażników miejskich, która miała miejsce 25 maja.

– Zaczęło się ode mnie, poszedłem do nich, bo wlepiali mandat starszemu panu, który sprzedawał parasolki (bandyta) zgłosiłem zbitą szybę na przystanku, oni dalej piszą mandat, jakiś chłopak powiedział, że cyganie się czepiają jakiejś młodej dziewczyny, brak reakcji… Pan z filmiku nazwał ich gestapo, przez to przyjechało wsparcie w postaci dwóch strażników, a po chwili „lodówka” z 8 policjantami.

Ustaliliśmy, że zajście dotyczyło interwencji strażników miejskich w rejonie dworca gdzie prowadzony był handel na terenie miejskim.

Pod koniec maja w rejonie dworca PKS przy al. Tysiąclecia strażnicy miejscy podjęli interwencję wobec mężczyzny handlującego na terenie należącym do miasta. Przybyły na miejsce patrol strażników ukarał mężczyznę mandatem w wysokości 50 zł. Podczas interwencji do mundurowych podszedł mężczyzna w niebieskiej bluzie widoczny na nagraniu i zaczął wyzywać funkcjonariuszy. Padły określenia m.in. „Gestapo”. Inny z mężczyzn nagrywał całe zajście telefonem.

– Funkcjonariusze wezwali na miejsce patrol Policji, który przewiózł mężczyznę w niebieskiej bluzie na II komisariat. Na komisariacie sprawca zajścia przeprosił, dlatego nie wszczęto przeciwko niemu sprawy o znieważenie funkcjonariusza. Mężczyźnie zaproponowano mandat karny z art. 141 kw (używanie nieprzyzwoitych słów w miejscu publicznym), a ponieważ odmówił on przyjęcia mandatu, został skierowany przeciwko niemu wniosek o ukaranie do sądu – informuje Robert Gogola rzecznik prasowy Straży Miejskiej Miasta Lublin.

2015-06-10 20:05:44
(fot. kadr YT, wideo YT Sebastian Zdeb)