Lublin: W piątek odbyła się demonstracja „Nie dla Rzeczpospolitej myśliwskiej!” (zdjęcia)

1k

W piątek pod siedzibą Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Lublinie protestujący wyrazili swój sprzeciw wobec zmian w prawie łowieckim. W proteście udział wzięło kilkadziesiąt osób.

 

Wczoraj przed siedzibą Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego zebrali się członkowie grupy Lublin Przeciw Myśliwym oraz ich sympatycy. Protestujący zaznaczyli, że najnowsze zmiany w prawie można było zaobserwować w działaniu w ostatnich kilku dniach. Jak donosiły media, polski mistrz świata Igor Tracz wraz z dziećmi został wypędzony z lasu przez myśliwych, którzy grozili mu bronią i straszyli mandatami powołując się na nowe prawo.

– Nie potrzeba tu złej woli, ale realnej oceny sytuacji, aby dostrzec, że słowo „umyślnie” może być różnie interpretowane i wykorzystywane na swoją korzyść w konfliktowych sytuacjach jak np. polowanie na czyimś prywatnym terenie, gdzie za umyślnie utrudniającego może być uznany właściciel, który nie będzie chciał opuścić swojego własnego terenu prywatnego. Warto dodać, że nowy minister środowiska już zdążył skrytykować ten zapis i zapowiedział prace nad jego usunięciem – mówią protestujący.

Przeciwnicy myślistwa nie zgadzają się z celem nadrzędnym Polskiego Związku Łowieckiego, którym jest ochrona przyrody. Jak zaznaczają, nazwa wskazuje na reprezentowanie określonej grupy społecznej, której „filozofią życia” jest uprawianie krwawej rozrywki.

– Polowania zbiorowe, wypłaszanie dzikich zwierząt z ich naturalnych siedlisk, strzelanie do zwierząt w trakcie godów, hodowanie zwierzyny łownej na terenach rolniczych, dokarmianie zwierząt nie tylko w trakcie łagodnych zim, ale także przez cały rok, są czynnikami szkodliwymi dla przyrody lub co najmniej kontrowersyjnymi. Gospodarka Łowiecka, która miałaby jakoby być narzędziem ochrony przyrody, skutkuje zabijaniem około 1,5 miliona dzikich zwierząt rocznie – wyjaśniają uczestnicy manifestacji.

Wypowiedzi, które można było usłyszeć podczas dzisiejszej pikiety

Iza Gawęcka z grupy Lublin Przeciw Myśliwym: Drodzy, wasza obecność tutaj potwierdza badania przeprowadzone przez Centrum Badania Opinii Społecznej. A wyniki te są druzgocące dla myśliwskiego lobby. Aż 78% respondentów opowiedziało się za wprowadzeniem zakazu udziału dzieci w polowaniach. Prawie 79% Polaków nie życzy sobie karania za utrudnianie polowań, wskazując na nadrzędność swobodnego dostępu obywateli do lasów, pól i łąk. Ponad 81% Polaków uważa, że ochrona własności prywatnej jest ważniejsza niż wykonywanie polowań, wskazując na niedopuszczalność tworzenia obwodów łowieckich na prywatnym gruncie bez zgody właściciela. Ponad 64% Polaków jest przeciwko polowaniom na dziko żyjące w Polsce ptaki tj. bażanty, kuropatwy, słonki czy kaczki.

Grzegorz Nowicki z grupy Lublin Przeciw Myśliwym: Opowiem o nowych przepisach z 14 grudnia 2017 roku o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia zwalczania chorób zakaźnych zwierząt, chodzi tu o zwalczanie afrykańskiego pomoru świń. W praktyce, ustawa ta dała ogromne uprawnienia myśliwym. Poprawka brzmi: „kto umyślnie utrudnia lub uniemożliwia wykonywanie polowania”, podlega karze grzywny. Kara może od teraz spotkać więc każdego, kogo zachowanie myśliwi uznają za przeszkadzanie w polowaniu. A więc: grzybiarzy czy zwykłych spacerowiczów. Grzywna może wynosić nawet 5 tysięcy złotych. Nowelizacja prawa łowieckiego proponuje, aby karać osoby, które wybierają się na spacer do lasu lub na łąkę i zostaną uznane za osoby utrudniające polowanie, czy to nie wydaje się wam absurdalne?

Kolejny artykuł, po zmianach brzmi: „Odstrzały redukcyjne zwierząt łownych w parkach narodowych i rezerwatach przyrody, o których mowa w przepisach o ochronie przyrody, odbywają się na zasadach określonych w ustawie oraz zgodnie z obowiązującymi okresami polowań, warunkami wykonywania polowań i zasadami selekcji populacyjnej i osobniczej zwierząt łownych, o których mowa w art. 34 pkt 4.” Brzmi niewinnie, jednak w praktyce oznacza, że Polski Związek Łowiecki będzie od tej pory decydował o odstrzałach zwierząt w parkach narodowych i rezerwatach przyrody.

Projekt byłego ministra Szyszko nie uwzględnia należytej ochrony przyrody – zamiast ją promować, zakłada ustalanie listy zwierząt łownych pod kątem „kultywowania tradycji łowieckiej”.

Olga Kisielewicz z grupy Lublin Przeciw Myśliwym: Państwo powinno prowadzić statystyki pozyskanej zwierzyny i my wszyscy, jako obywatele powinniśmy mieć do tego wgląd. Domagamy się aby właściciele nieruchomości mogli skutecznie sprzeciwić się polowaniom na ich ziemi i odłączyć swój teren z obwodu łowieckiego. Obecnie jest to bardzo trudne, ale możliwe i chętnie udostępnimy materiały jak to zrobić każdej osobie, która się do nas zgłosi.

Myśliwi chętnie budują swój wizerunek na dokarmianiu zwierząt leśnych aby „pomóc im przetrwać zimę”. Dokarmianie jest niepotrzebne. Myśliwy dokarmia w jednym sezonie, a w przyszłym strzela do podtuczonej zwierzyny. Myśliwi nie dokarmiają innej zwierzyny niż łowną. Zwierzęta, które padły zimą to dla nich po prostu strata mięsa. Myśliwi zaburzają naturalnej selekcję w lesie, przyczyniają się do roznoszenia chorób, uczą zwierzęta nowych smaków, przyzwyczajają do pożywienia, które nie rośnie w lesie, a gnijące – stwarza zagrożenie epidemiologiczne, zwierzęta w wyniku działań myśliwych tracą instynkt ucieczki. Nie ma to nic wspólnego z naturą.

Państwowa rada ochrony przyrody podkreśla, że “Zwiększona ruchliwość dzików sprowokowana intensywnymi polowaniami, może przyczynić się do częstszych kontaktów pomiędzy watahami i wzrostu ryzyka rozprzestrzeniania się ASF”.

Postulaty protestujących:

• Ochrona konstytucyjnego prawa własności poprzez możliwość skutecznego wyłączania prywatnych nieruchomości spod reżimu polowań bez potrzeby uzasadniania, zwłaszcza przed sądem;
• Wprowadzenie obowiązku informowania o planowanych polowaniach indywidualnych i zbiorowych, w publicznie dostępnej elektronicznej książce ewidencji polowań;
• Wykreślenie projektowanego przepisu o karaniu za „umyślne utrudnianie lub uniemożliwianie polowania”;
• Zwiększenie minimalnej odległości wykonywania polowań ze 100 metrów (obecnie) do 500 metrów od zabudowań mieszkalnych, ze względu na bezpieczeństwo ludzi
• Wprowadzenie obowiązku corocznych, regularnych badań: psychologicznych, psychiatrycznych i okulistycznych dla myśliwych
• Wprowadzenie zakazu polowania w obecności i przy udziale dzieci do 16 roku życia.
• Wycofanie wprowadzanych przepisów legalizujących polowania zbiorowe we wszystkich parkach narodowych i rezerwatach przyrody;
• Wykreślenie „kultywowania tradycji łowieckich” jako przesłanki do ustalania listy gatunków łownych;
• Wprowadzenie obowiązkowych strategicznych ocen oddziaływania na środowisko dla wieloletnich łowieckich planów hodowlanych;
• Włączenie strony społecznej do procedury zatwierdzania rocznych planów łowieckich i wieloletnich łowieckich planów hodowlanych;
• Wprowadzenie zakazu dokarmiania dzikich zwierząt w celu zwiększenia bezpieczeństwa epidemiologicznego, w tym zagrożenia ASF;
• Wprowadzenie obowiązku wykazywania przez myśliwych wszystkich postrzelonych zwierząt;
• Wprowadzenie zakazu używania amunicji wykonanej z ołowiu, która jest toksyczna dla ludzi i środowiska
• Wprowadzenia zakazu wykorzystywania żywych zwierząt w szkoleniu i sprawdzianach ptaków łowczych i psów myśliwskich;
• Wprowadzenie generalnego zakazu polowań zbiorowych.
• Wykreślenie łosia, szakala złocistego i zająca szaraka oraz 13 gatunków dzikich ptaków z listy gatunków łownych;
• Wpisanie łosia i szakala na listę gatunków ściśle chronionych;
• Zmiana początku okresu polowań na jelenie szlachetne z 21 sierpnia na 1 października – zaprzestanie zabijania tego gatunku w czasie godów (rykowiska);
• Wprowadzenie zakazu nęcenia, zabijania przy norach i wodopojach.

2018-01-20 09:40:12
(fot. LPM)