Koniec z ciepłymi kaloryferami. W Lublinie zakończył się sezon grzewczy

null

W Lublinie zakończył się właśnie sezon grzewczy. Ciepło było dostarczane do mieszkań ponad siedem miesięcy. System ciepłowniczy przełączono już na tryb letni.

 

W środę pracownicy Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej przełączyli system na tryb letni. Oznacza to, że zakończył się sezon grzewczy. Trwał on równo 220 dni, w tym czasie średnia temperatura wyniosła 3,44 st.C. Najzimniejszym miesiącem był luty ze średnią temperaturą -4,09°C, najzimniejszym dniem był 2 marca 2018 r., wówczas o godz. 6:00 temperatura w Lublinie wynosiła -19,8°C.

– Znaczne ocieplenie spowodowało, że większość naszych odbiorców zdecydowała się zakończyć ogrzewanie swoich budynków. Miniony sezon należał do dość ciepłych. Należy jednak wspomnieć, że „sezon grzewczy” jest jedynie pojęciem umownym. To klienci Spółki decydują, kiedy ogrzewanie zostanie włączone lub wyłączone – wyjaśnia Teresa Stępniak z Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Od wielu już lat nie istnieje konkretny termin rozpoczęcia lub zakończenia sezonu grzewczego. Kiedy tylko temperatura spadnie, klienci mogą zlecić dostawę ciepła do swoich budynków. Tak samo jest wiosną, gdy aura sprawia, że ciepłe kaloryfery nie są już potrzebne. W minionym sezonie początek dostaw ciepła przypadł na 18 września 2017 roku a koniec na 25 kwietnia 2018 roku.

Lubelskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej jest jednym z największych dostawców ciepła systemowego w Polsce. Dostarcza je do mieszkań, szkół, szpitali, centrów handlowych, urzędów, kościołów, obiektów sportowych a także dba o sprawność techniczną lubelskiego systemu ciepłowniczego. Strategiczną grupą klientów Spółki jest budownictwo mieszkaniowe. LPEC zabezpiecza ponad 60% zapotrzebowania Lublina w ciepło, ogrzewając blisko 250 tysięcy jego mieszkańców.

(fot. lublin112)
2018-04-25 11:43:07