Kolejne poszukiwania gazu na Lubelszczyźnie (zdjęcia)

null

Pracownicy Geofizyki Toruń poszukują złóż gazu i ropy na terenie gmin Siennica Różana i Kraśniczyn. Pola oplotła gęsta siec przewodów sejsmicznych.

Setki kilometry przewodów porozciąganych na okolicznych polach, przy drogach co kilkadziesiąt metrów stojące wysokie tyczki, którymi przewody przebiegają nad jezdnią, to wszystko tworzy gęstą pajęczynę, za pomocą której specjaliści z Geofizyki Toruń prowadzą badania sejsmiczne na terenie gmin Siennica Różana i Kraśniczyn w poszukiwaniu złóż gazu łupkowego. Prace trwają już od dłuższego czasu i szybko się nie zakończą, gdyż najpierw prowadzona jest kampania informacyjna oraz z każdym z właścicieli gruntów ustalane są warunki wejścia na poszczególne działki.

Poszukiwania kopalin polegają na kontrolowanym wzbudzaniu fali sejsmicznej przez specjalistyczne pojazdy. Fala ta przenika w głąb ziemi, następnie odbija się od kolejnych warstw geologicznych, po czym powraca na powierzchnię, gdzie jest rejestrowana za pomocą specjalnych czujników, które rozłożone są na całym terenie gdzie odbywają się poszukiwania. Wszystko to jest całkowicie nieszkodliwe dla człowieka, zwierząt czy budynków, dodatkowo nie są prowadzone żadne odwierty, wszystko odbywa się z powierzchni. Uzyskane dane następnie zostaną opracowane i przekazane zleceniodawcy, czyli polskiemu oddziałowi koncernu Chevron, który posiada koncesję na prowadzenie poszukiwań na tym terenie. Może to potrwać nawet około 6-ciu miesięcy.

Nawet jeżeli okaże się, że w tym rejonie występują złoża gazu łupkowego, nie oznacza to jeszcze prac nad jego wydobyciem. Badania sejsmiczne to początek poszukiwań, później wykonywane są próbne odwierty za pomocą których ustalana jest zasobność złóż, parametry gazu itp. Dopiero wtedy, gdy koncern uzna że wydobycie będzie opłacalne może przystąpić do wydobycia. Jednak może to potrwać wiele lat, zanim mogło by ono się rozpocząć.

null
null
null
null
(fot. lublin112)
2013-11-11 20:55:36