Kierowca bmw który śmiertelnie potrącił 14-latkę usłyszał zarzuty. Wyprzedzał na przejściu

Dzisiaj przedstawiono zarzuty 24-latkowi, który potrącił nastolatkę na przejściu dla pieszych przy ul. Jana Pawła II w Lublinie. Okazało się, ze wyprzedzał na przejściu.

 

W poniedziałek Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe przedstawiła 24-letniemu Piotrowi C., który w ubiegłym miesiącu jadąc samochodem osobowym marki bmw, potrącił przechodzącą przez przejście dla pieszych na ul. Jana Pawła II 14-latkę. Dziewczyna pomimo natychmiast udzielonej pomocy zmarła.

W początkowej fazie policyjnego dochodzenia nie były do końca znane dokładne okoliczności w jakich doszło do potrącenia. Postępowanie w tej sprawie trwało blisko dwa tygodnie, ze względu na poważne skutki wypadku śledczy ustalali krok po kroku jak doszło do zdarzenia. Sprawdzony został zarówno monitoring jak i wystosowano apel do świadków samego wypadku, którzy widzieli całe zdarzenie jednak odjechali tuż po przybyciu na miejsce służb ratunkowych. Jak się okazało, zanim doszło do potrącenia na przejście dla pieszych wchodziła grupa pieszych. Jadący prawym pasem jezdni samochód zatrzymał się, aby umożliwić im pokonanie jezdni, jednak kierujący bmw 24-latek, jadąc lewym pasem wjechał wprost w idącą jako pierwszą nastolatkę.

Jak ustalili śledczy, 14-latka schodził już z przejścia dla pieszych. Została uderzona lewą stroną auta, czyli gdy znajdowała się zaledwie krok od opuszczenia przejścia. Siła uderzenia była tak duża, że nastolatka przeleciała w powietrzu kilka metrów aż za dzielące pasy jezdni barierki. Z kolei rozpędzone auto zatrzymało się dopiero kilkadziesiąt metrów dalej, kierowca tam zawrócił i z powrotem przyjechał w pobliże przejścia dla pieszych.

Piotr C. Przyznał się że kierował autem w trakcie gdy doszło do wypadku, jednak odmówił składania wyjaśnień. Badania na zawartość alkoholu oraz środków odurzających dały wynik negatywny. Jego prawo jazdy zostało zatrzymane. Prokurator nadzorujący postępowanie zapowiada jeszcze ustalenie z jaka prędkością poruszało się bmw w momencie gdy doszło do potrącenia. Jednak to ustali już powołany biegły z zakresu motoryzacji. Nie wnioskowano o zatrzymanie Piotra C., gdyż jak uznano nie zachodzi podejrzenie, że będzie on utrudniał śledztwo.

Prokurator postawił mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Zakazano mu opuszczania kraju oraz wpłacenie 7 tys złotych jako poręczenie majątkowe.

(fot. lublin112)
2014-04-07 20:40:07