„Idąc sobie gdzieś na lody, możesz wdepnąć w psie odchody”. Nawet 500 zł mandatu za psią kupę

tabliczki

Jak co roku na wiosnę powraca problem miejskich skwerów upstrzonych psimi kupami. W całym kraju na nowo ruszają akcje informacyjne, niektóre dość kreatywne, jak ta strażników miejskich z Tarnowa.

 

Hasło, które napisaliśmy w tytule materiału, jest jednym z wielu, jakie stworzyli tarnowscy strażnicy miejscy. Mają oni nadzieję, że dzięki śmiesznym rymowankom, uda się ograniczyć ilość psich kup na trawnikach i chodnikach. Akcja ma na celu zwrócenie uwagi mieszkańców na ten problem. Tarnowscy strażnicy kontynuują kampanię zapoczątkowaną w ubiegłym roku pod hasłem „Posprzątaj po swoim psie”.

Co ciekawe przepisy w Polsce dotyczące obowiązku sprzątania po zwierzętach domowych nie są jednolite na terenie całego kraju. Z ustawy z dnia 13 września 1996 roku dowiadujemy się, że każda gmina ma obowiązek ustalenia własnych zasad w sprawie utrzymania czystości i porządku. To jaką karę poniesie właściciel zwierzęcia, któremu obce jest sprzątnie po swoim czworonogu, zależy od uchwały rady gminy, a te ustalają mandaty na poziomie od 200 zł do nawet 500 zł.

Każdej wiosny w mniejszych lub większych miastach ruszają akcje mające na celu uświadomienie właścicieli czworonogów, że sprzątanie to ich obowiązek. Kilka dni temu w Gnieźnie została zorganizowana akcja pod hasłem „Twój pies, Twoja kupa!”. Organizatorzy obliczyli, że jeden pies w ciągu roku pozostawia na trawniku około 20 kilogramów odchodów.

Z kolei w Chorzowie przeprowadzana jest akcja pod hasłem „Nie rób gańby. Sprzątaj po swoim psie”. Urzędnicy informują, że problemem dla mieszkańców jest zwrócenie uwagi sąsiadowi, który nie sprząta po swoim psie. Wymyślono więc sposób, jak zachęcić do tego niewielkiego wysiłku właścicieli czworonogów. Dla mieszkańców przygotowano specjalne zawieszki na klamkę. Na żółtej zawieszce jest rysunek psa i hasła: „Nie rób gańby. Sprzątaj po swoim psie” oraz „Przypominamy, że sprzątanie po swoim psie to obowiązek każdego właściciele i „pamiętaj, że podwórka, skwery i parki to nasza wspólna zieleń”. Oprócz tego w chorzowskich przedszkolach i szkołach organizowane są akcje informacyjne.

Niestety nadal wielu właścicieli psów lekceważy zagrożenia jakie wynikają z tego, że pozostawiają psie odchody na trawnikach. Mogą one zawierać oprócz szkodliwych bakterii, również pierwotniaki czy larwy pasożytów. W tym wypadku szczególnie narażone są dzieci oraz inne psy. Larwy np. glisty albo tasiemca, mogą poprzez kontakt ze zwierzęcymi odchodami przedostać się do organizmu zdrowego dziecka czy innego zwierzęcia i spowodować chorobę pasożytniczą.

Od wielu lat w sklepach zoologicznych dostępne są niezbędne i niedrogie akcesoria pomocne w sprzątaniu po swoim pupilu: łopatki, woreczki, czy specjalne łapki. Dzięki takim gadżetom właściciel czworonoga nie ma bezpośredniego kontaktu z odchodami i zbieranie ich jest w pełni higieniczne.

2018-04-06 00:32:40
(fot. Straż Miejska Tarnów)