Duży protest rolników w naszym regionie. Nie pozwolili wybijać zdrowych świń w ramach walki z ASF (zdjęcia, wideo)

135

Rolnicy z jednej z miejscowości w powiecie parczewskim wyszli na ulice. Walczą o wstrzymanie wybijania zdrowych świń w ramach walki z ASF, co jest ich zdaniem pozbawione jakiegokolwiek racjonalnego wytłumaczenia. Mają za to szereg zarzutów do służb weterynaryjnych.

 

We wtorek w miejscowości Dawidy rozpoczął się protest rolników, sprzeciwiającym się wybijaniu zdrowych świń, co jest prowadzone w okolicznych gospodarstwach. Pikieta odbywa się na skrzyżowaniu w centrum miejscowości, gdzie zatrzymano samochód, którym jechali weterynarze do jednego z okolicznych gospodarstw. Lekarz miał tam dokonać wybicia kilkuset świń. Pojazd został otoczony a protestujący rolnicy, wspierani przez Stowarzyszenie Polskich Producentów Ziemniaków i Warzyw, zastrzegli, że nie dopuszczą do dalszych tego typu działań.

 

Praktycznie w każdym gospodarstwie w tej miejscowości znajdują się chlewnie, w wielu z nich utrzymywane są setki a nawet tysiące świń. Jak wyjaśniają pikietujący, każdy z nich zainwestował duże środki aby dostosować gospodarstwa do surowych zasad bioasekuracji. Wybudowali specjalne baseny dezynsekcyjne przed wjazdem na teren gospodarstw, ich teren został ogrodzony, do chlewni wchodzą tylko i wyłącznie właściciele w specjalnych ubraniach. Tymczasem jak twierdzą, służby weterynaryjne wybierają losowo gospodarstwa, w których nie stwierdzono obecności wirusa, i wybijają utrzymywane tam świnie.

Na miejscu interweniowała policja, jednak protestujący zapewnili, że nie uwolnią weterynarzy, dopóki na miejsce nie przyjedzie wojewoda i wojewódzki lekarz weterynarii. Po kilku godzinach pojawili się przedstawiciele Urzędu Wojewódzkiego i w świetlicy miejscowej OSP rozpoczęły się rozmowy. Rolnicy żądali zapewnienia, że do czwartku, kiedy to w Ministerstwie Rolnictwa odbędą się rozmowy w tej sprawie, nie zostanie wybita w tej okolicy nawet jedna świnia. Drugim żądaniem było to, aby żaden z protestujących nie stał się obiektem szykan ze strony służb weterynaryjnych.

Wobec nich rolnicy mają także bardzo poważne zastrzeżenia. Chodzi o to, że właściciele gospodarstw pod rygorem bardzo dużych kar finansowych, nie mogą sobie pozwolić nawet na najmniejsze uchybienia związane z zapewnieniem ochrony przed chorobą w swoim gospodarstwie. Z kolei lekarze mają przemieszczać się pomiędzy gospodarstwami, nie zachowując praktycznie żadnych zasad bioasekuracji. W ostrych słowach niektórzy z pikietujących sugerowali nawet, że to właśnie to może być powodem rozprzestrzeniania się wirusa.

Ze względu na brak porozumienia, rozmowy zostały przerwane a protestujący wrócili na skrzyżowanie. Po pewnym czasie otrzymali jednak zapewnienie, że ubój zdrowych świń zostanie wstrzymany. W czwartek mają zostać przeprowadzone kolejne rozmowy z ministrem rolnictwa w sprawie skutecznej walki z ASF.

(fot. wideo – lublin112)
2018-07-17 20:43:13